32
BLOG
Pierwszy raz w życiu było mi serdecznie żal Rymanowskiego, którego na ogół uważam za "użytecznego idiotę", człowieka absolutnie nie na swoim miejscu, ze względu na zwykłe prostactwo, brak "błysku w oku", prymitywne zagrywki w stylu popłuczyn po - pożal się, Boże - Olejnik. Usiłuję nie oglądać TVN 24, jednak jedyny w domu telewizor odbierający "z talerza" jest, niestety, prawną współwłasnością małżonka, który kocha podnosić sobie adrenalinę.Klnie - i ogląda, nie bacząc na tłumaczenia, że zwiększa gamoniom oglądalność, głuchy na argumenty, że (bardzo chorej aktualnie) żonie ewidentnie szkodzi.Wysyła mnie, nieszczęsną, żebym poogladała sobie coś mniej agresywnego - i tyle. Jednak wczoraj dobrowolnie poddałam się zwiększaniu ogladalności TVN 24.Oczywiście - czekając na echa raportu Pitery Julii. W którymś z ostatnich numerów "Dziennika" jest świetny wywiad Karnowskiego z Mistewiczem o manipulowaniu opinią publiczną, czyli znanych nam doskonale "przykrywkowych" manewrach, gdzie ważna podróż prezydenta zostaje "pokryta Palikotem", albo wyliczanką kosztów, albo czymś równie głupim - ale doskonale nadającym się do rozmów w windzie. Proste i skuteczne: myśleć nie trzeba - plotka jest plotką, żarciuszkiem dla wykształciuchów i innych wolno myślących. Ale wczoraj TVN 24 przekroczyła jednak wszelkie granice: w charakterze "przykrywki" dla raportu Pitery wykorzystano śmierć człowieka, wspaniałęj dziewczyny, na której szybkie wyzdrowienie liczyła cała świadoma sytuacji Polska, nie tylko sportowa. Przecież nie mogę mieć pretensji, że tą wiadomość podano, że wspominano heroiczna walkę Agatki, zarówno na parkiecie jak w szpitalu, bohaterską decyzję o urodzeniu dziecka w sytuacji, kiedy konieczne było przerwanie wieloletniego leczenia - w związku z ciążą. To wszystko nam się należało. Ale każdy temat kiedyś się kończy. A Rymanowski - nic. Dusił i dusił ludzi, dziewczyny z reprezentacji, które absolutnie nie wykazywały zapału do głupiego gadania banałów o Agatce, zaskoczone ( i chyba zrozpaczone) - jak wszyscy - tak zupełnie niespodziewanym przegraniem tej ostatniej bitwy. To, co miały do powiedzenia - wszyscy, którzy w ogóle wiedzieli o sprawie Agaty Mróz - wiedzieli i bez Rymanowskiego i jego "metod śledczych". Myślałam więc, że ten laureat okaże trochę wstydu - i skończy wyduszanie z ludzi tego, co dla wszystkich jest jasne, a dla duszonych - jednak przykre. Ale rzeczony redaktor zapalał się coraz bardziej. Tylko czekałam, czy nie poleci sie przystroić w żałobę - ku zwiększaniu napięcia. I nagle mnie olśniło! Przecież ja zwlokłam się z łoża w temacie Pitery! I o to właśnie chodzi, żeby tego tematu właśnie nie było! Z kosmosu ( nie chcę użyć słowa "niebo"...) spadł Tusk Vision temat - samograj, doskonała "przykrywka" - i Rymanowski wykorzystał ją do bólu. Ci ludzie nie mają wstydu.Rozumiem, że chlebodawca mu kazał, że chlebodawca wstydu nie ma - ma natomiast interes polityczny, ale "twarzą" tego interesu stał się dla mnie Rymanowski.I tak go zapamiętam.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)