mona mona
60
BLOG

Panowie, dajcie sobie spokój!

mona mona Polityka Obserwuj notkę 34
Zastanawiam się, czemu właściwie służy program Rymanowskiego "Kawa na ławę". A również następująca po nim "Loża prasowa". W pierwszym tłucze się ograne wiadomości z całego tygodnia, Rymanowski tryska dowcipasami, które najwyraźniej bawią wyłacznie jego samego, bo rozmówców jakoś... nie bardzo. Panowie politycy powiedzą, co wiedzą - a raczej czego nie wiedzą, bo najczęściej - jednak nie wiedzą (albo nie mówią) usiłują nie strzelić nieopatrznym bon -motem, który TVN Magiel natychmiast puści na pasku, za co mogą dostać po nosie we własnej partii. "W tych okolicznościach przyrody" jedynym pewniakiem jest dla amatorów horroru jest Niesiołowski - ten zawsze swoje. Trzęsienie ziemi, potop, huragan - wyjdzie mu na winę PiSu, a już szczególnie - Prezydenta. Krótko mówiąc panowie wygłaszają jakieś kwestie "domyślne", biorą kasę i idą do następnej telewizji. "W "Loży" sytuacja podobna, ale Łaszczowa ma inny zestaw komentatorów, zupełnie inne priorytety: tu, prawda, jest dwóch obiektywnych dziennikarzy (, dalej zwanymi O.Dz., którym prowadząca albo odbierze mimochodem głos, albo zrobi dowcipną uwagę, mającą na celu odrócić uwagę od uwagi juz przez O.Dz. wygłoszonej - w niewygodnej kwestii). Służą oni ( O.Dz.)właśnie do dekoracji zwanej obiektywizmem. Jeśli Łaszczowa posłuży się Piotrem Zarembą - przynajmniej trudno mu przerwać, więc nie jest aż tak znowu mile widziany. "Z każdym słowem brnie pan coraz bardziej" - wystartowała Łaszcz dziś, do Warzechy, wyleczonego chyba z "JarKacza", używającego sformułowania budzącego w Maglu zgrozę - "pan Prezydent". Poza dwoma - z reguły wymiennymi - O.Dz. bywa tam Ewa Milewicz z Konstytucją RP pod rękę, przy czym obie robią za paprotkę, a czasem za "głos sumienia". Niealeznie od chlebodawcy - jest to kobieta zrównoważona psychicznie, więc przedstawia za tenże głos sumienia (cholera, sumienia "GW"?...) w tematach wymagających gwałtownej "obrony Częstochowy", kiedy "Gazeta" zostanie złapana na jakimś Maleszce, etc.. No, a głos wiodący mają: niejaki Wołek, jakiś agent Passent, jakiś mieszkaniec Monaru (przynajmniej na to wygląda ) p.t. Najsztub.. zapiekły w nienawiści Stasiński....Ot, menażeria. Unikam TVN Magiel, ale co robić w nudne, niedzielne przedpołudnie? Wielokrotnie usiłowałam znaleźć kogoś poważnego, kto się odniesie na serio do tych dwóch przecudnych produkcji. Zero, Null - nigdy niczego nie znalazłam.Programy przechodzą kompletnie bez echa. Jedyny powód, któremu ma służyć "Kawa na ławę" to chyba promowanie - mocno "na duś" - Rymanowskiego jako gwiazdora stacji (matko kochana...nie lepiej mu dać tę robotę, której chciał - a chciał byc sprawozdawcą sportowym, do czego jego inteligencja wystarcza w zupełności?) Jedynym celem Łaszczowej jest danie wolnej trybuny przeróżnej maści agentom i nienawistnikom, co jest przyozdobione makijażem O.Dz. potrzebnym tam, jak dziura w moście. Panowie O.Dz. - dajcie sobie nareszcie pokój z tym chłamem.Po co tam chodzicie? Nie możecie się obyć bez paru groszy z Magla?
mona
O mnie mona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka