mona mona
54
BLOG

Ciekawe, jak skoczą słupki?

mona mona Polityka Obserwuj notkę 7
Jestem niezmiernie ciekawa, jak bardzo tym razem wzrosną słupki PO i jej liderowi? Czyje to będą sondaże? Bardzo misterna taktyka, mająca na celu "nakładkę" wobec Prezydenta ( dla niekibiców -paskudny faul), jest jedną z wielu głupich zagrywek pomysłu "gabinetu politycznego" naszego słodkiego premiera. Z całą pewnością zostanie to szeroko omówione na blogach, więc odpuszczam sobie detaliczne tłumaczenie. Ale chyba czara się przelała. Już nawet dziennikarze GW nie udają niedorozwinietych, lub - bardziej poetycznie - "pijanych dzieci we mgle" absurdu. Pani Małgosia, którą dyrektor pilota znowu mi zafundował, mimo tysiącznych przysiąg, że tego wiecej nie zrobi, została ciut oklęta przez min. Kownackiego - i bardzo słusznie. Kobieta jest jak Ordon na reducie - wszyscy goście mówią jej wprost, że wygłupił się rząd - Małgosia dostała inne Oficjalne Stanowisko ( Chlebowski ?) i robi wygiby wprost nieprawdopodobne, aby chociaż trochę wyszło jej inaczej. Satysfakcję miałam - płomienny rumieniec na twarzy, która nie zna wstydu. "Kaczyński miał rację" - są już sondaże, najniespodziewaniej - na "samym" Onecie, kochającym nad wyraz Prezydenta i dającym dowody tej "miłości" na codzień. Nie ma już wielu głupców, którzy nie rozumieją, że Sikorski nie był żadnym kandydatem - nie został wystawiony, mimo że rząd miał na to czas i jakieś możliwości lobbowania. A żądanie od prof. Kaczyńskiego, żeby grał nieczystymi, idiotycznymi metodami Tuskolandii - jest po prostu głupie.To kwestia pokręconej moralności Tuskolandii i jej wyobrażeń o moralności w ogóle, które absolutnie nie przystają do mentalności Prezydenta. Rząd ma guzik do udzielania istrukcji Prezydentowi - swoją szosą.Oczywiście każdy będzie się upierał przy swojej teorii na temat słowa "współdziałanie" w sprawach polityki zagranicznej .Art. 126. 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej. Art. 133. 1. Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych: ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i Senat ( gdzie mowa o Tusku?) mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych, przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące akredytowanych przy nim przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji międzynarodowych. 2. Prezydent Rzeczypospolitej przed ratyfikowaniem umowy międzynarodowej może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z Konstytucją. 3. Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów. Już choćby usytuowanie roli rządu w art.133 wyznacza hierarchię: rząd - to ludzie wynajęci do roboty. Wybory parlamentarne są po to, żeby społeczeństwo wskazało, kto ma tę robotę wykonywać. A współdziałanie polega na służebnej roli tychże ludzi wynajętych do roboty - z Prezydentem, który m u s i polegać na odpowiednich służbach, na pracy rządowej administracji, która mu przygotuje zestaw materiałów do podjęcia decyzji. Howgh. A oczywiście zawsze znajdzie się odpowiedni "rzeczoznawca", gotów oświadczyć, że nazwanie Prezydenta chamem nie jest obrazą dla głowy państwa, a Prezydent jest pachołkiem rządowym, którego się wysyła, żeby gadał, co mu każą. Fakt, że niektórym przewraca się w głowach, ma swój początek - jak mniemam -w minikontuzjach powstałych od wstrząsów boiskowych. Dobrze, że rząd nie boksuje... Bardzo jestem ciekawa: o ile Tuskowi po tym wygłupie "wzrośnie"? Bo że wzrośnie - jestem niemal pewna.Sondażownie znają pana.
mona
O mnie mona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka