597
BLOG
Nie wiem - dlaczego, ale nie podniecam się Palikotem. Ten facet i jego wygłupy ani mnie ziębią, ani grzeją - ot, błazen. Typowe zachowanie małego cwaniaczka, któremu udał się duży interes, zrobiony na bazie majątku teściów, w który się "wżenił". Jak można sądzić - także na bazie ich doświadczeń biznesowych, przy intensywnej pomocy żony. Sprawa jest prosta: takich widuję na kopy. Mieszkam niejako na wsi, ale jest to wiocha daczowiskowa, a tych drobnych oszustów, "wżenionych" w majątek, a potem oszukujących na potęgę zarówno żony, jak teściów - dobrodziejów - mamy tu w co drugiej chałupie.Jedni mają jakiś dyplom, inni - zawodówkę, ale wszystkich łączy jedno: nie mają cienia zasad.W ogóle nie rozumieją, z czym się to je. Ich dewizą jest zwykłe cwaniactwo przy każdej nadarzającej się okazji, albo - na wszelki wypadek - bez okazji. Ot, tak - po prostu.Oszukać panią w budzie na złotówkę, człowieka na stacji paliw - na 10 groszy - to wielkie, epokowe zwycięstwo. Gdyby przypadek był jeden - chodziłoby o konkretnego człowieka, ale oni wszyscy działają w tym samym systemie, tymi samymi metodami.To rodzaj sportu, który stał się nałogiem. Głowa puchnie, kiedy się tego słucha. A słucha się, bo w barkach piwnych to towarzystwo siada zwykle stadami. Po kilku butelkach, z reguły wypijanych z gwinta, nie sposób nie słyszeć tych panów, chwalących się wspomnianymi sukcesami. Dziadostwo goni dziadostwo, śmieszne cwaniactwo - inne śmieszne cwaniactwo - a panowie nie mogą przestać chwalić się tymi "biznesowymi sukcesami. "Fura, komóra, głupi ajent, głupia baba w barze: dała się oszukać - niech płaci, JA bym ją - na pysk..." etc. Słuchać hadko... Normalsy krzywią się z niesmakiem, zmieniają stolik - bo a nuż, kiedy minie piwny szmerek ( często- gesto wzmocniony wódeczką, oczywiście "spod stołu" ) naszemu sasiadowi zrobi się głupio ze świadomością, że mogliśmy te rewelacje słyszeć... Ale im nie jest głupio - fakt wielokrotnie przetestowany. Oni naprawdę myślą, że takie "biznesowe" badziewie jest świętym obowiązkiem człowieka, który własnymi pazurami czegoś się dorobił, nawet - jeśli źródłem tego dorobku jest kieszeń jakiegoś domniemanego teścia. Jeśli był na tyle głupi.... My, mający palikotowatych wąskonosych na codzień, w nadmiarze, jesteśmy uodpornieni. Oczywiście nie bardzo rozumiemy, dlaczego posługuje się tym błazeństwem człowiek, który uparł się zostać prezydentem Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, ale...istnieje przesłanka, że oni są z tego samego gatunku. Premier, sądząc po działaniach i wypowiedziach ludzi KL-D, czyli "peowskiego jądra ciemności", a także po tym - jak traktuje zwykłe obowiązki poselskie, w tym ważne głosowania, jest - toczka w toczkę - zdania Palikota: "wszystko dobre, co służy mnie, moim przyjemnościom, mojej żądzy władzy, mojej pozycji "samca alfa - przyszłego rozdawcy dóbr wszelkich". Osobiście zresztą mniemam, że żadnym prezydentem nie będzie, jest zwyczajnie używany póki - co, póki jego "medialność" (hmmm...) jest potrzebna. Gdyby Tusk był traktowany serio, przynajmniej jeden pedofil byłby ju wykastrowany - chemicznie, lub chirurgicznie, obojętne.Wszystko, co mówi - to tylko słowa, nikt nie traktuje tego jak prawdy objawionej. Nie sądzę więc, żeby premier rozumiał cały wstyd, związany z tamtym wesołkiem, który nijak się ma nawet do słynnej falandyzacji - bo w tamtej, trudnej epoce nieustających starć z samą materią prawa - naprawdę czasem trudno było trochę nie pokręcić, nie naciągnąć, nie zinterpretować...Tamto było - minęło. Teraz mamy coś, co już znamy: cały aparat państwa został podporządkowany Jedynie Słusznej Partii. To już przerabialiśmy,wiemy - nieuchronnie kończy się na ulicy. Wróciło nowe. Człowiek jest niereformowalny? A skąd ja do Palikota? Nie wiem, co mnie napadło, bo przecież znam te typy na wylot - ale dziś zajrzałam na blog Palikota. Polecam - zajrzyjcie tam, a humor Wam się poprawi: wpisy na poziomie kiepskiego gimnazjum, argumenty na poziomie niższych klas podstawówki: kto komu pokaże dłuższy i bardziej czerwony jęzor... Oczywiście - facet musiał szukać majątku w małżeństwie: jest po prostu mało zdolny! P.s. Pisząc ten tekst nie byłam jeszcze - jej Bohu - świadoma dzisiejszego sejmowego "wystapienia" Palikota, który oznajmił, że śledztwo przeciw niemu zostało wznowione, ponieważ kolega Schetyna walczy z nim o przywództwo.. Oczywiście - interesik! Jakżeby inaczej... Natomiast w w najbardziej wesołych snach nie objawiło mi się , że Palikot ma zamiar być liderem!


Komentarze
Pokaż komentarze (8)