W środę czyli na 48 godzin przed zamachem w Oslo w pobliżu miejsca w którym doszło do piątkowego wybuchu policja przeprowadziła niezapowiedziane ćwiczenia antyterrorystyczne. Ćwiczenia polegały na odbiciu zakładników przetrzymywanych przez potencjalnych terrorystów w operze znajdującej się niedaleko budynku rządowego który został zniszczony w piątek. Ćwiczenia wywołały panikę w okolicy. Policja przeprosiła za niepowiadomienie opinii publicznej o akcji.
Tymczasem jak się dziś dowiadujemy policja przez prawie 90 minut nie mogła dotrzeć na wyspę na której odbywała się rzeź: "Mieliśmy problemy z dostaniem się na wyspę. Policjanci dotarli z opóźnieniem, ponieważ nie mogli znaleźć łodzi, którą mogliby się dostać na leżącą kilkaset metrów od brzegu wyspę Utoya. Jak podano, funkcjonariusze nie mieli też od razu dostępu do helikoptera."
Tymczasem według świadków zamachowiec był przebrany za policjanta. Najbardziej zadziwiające w tej historii jest podobieństwo do innych zamachów które również zostały poprzedzone ćwiczeniami antyterrorystycznymi. 11 września 2001 przeprowadzano operacje symulującą porwanie samolotów. W pewnym momencie w bazie NORAD nie wiedziano do końca czy samoloty porwane przez terrorystów to tylko symulacja czy prawdziwe zdarzenie. Rząd oficjalnie potwierdził, że w tym dniu przeprowadzano "gry wojenne" co miało również opóźnić start myśliwców przechwytujących porwane samoloty. Informacje o tych wydarzeniach, a także nagrania głosu operatorów z NORAD są publicznie znane i nie jest to żadna teoria spiskowa. Do jeszcze bardziej zadziwiającego zbiegu okoliczności doszło 7 lipca 2005 roku podczas zamachów w Londynie. W dniu zamachu na londyńskie metro specjalista od sytuacji kryzysowych Peter Power na antenie BBC Radio 5 stwierdził, że dokładnie tego samego dnia miał przeprowadzić ćwiczenia antyterrorystyczne w których celem ataku były dokładnie te same stacje metra które zostały zaatakowane w prawdziwych zamachach. Jak stwierdził to był zbieg okoliczności. Kilka dni później mówił, że to straszny zbieg okoliczności.
Jakie jest prawdopodobieństwo, że zamach zostanie przeprowadzony na tych samych stacjach oraz w tym samym dniu w którym mają się odbyć ćwiczenia? Jak to jest, że największe zamachy terrorystyczne są poprzedzone ćwiczeniami w tych samych miejscach, taki sam sposób jak prawdziwe zamachy, a w dwóch przypadkach w tym samym dniu. Czy w Oslo jest podobnie? Po 11 września twierdziłem, że to przypadek. Po zamachach w Londynie nie wierzyłem temu ekspertowi. Ale dziś znowu podobny scenariusz. Bardzo dziwne.
Oto fragment wywiadu dla BBC Radio 5 w którym Peter Power stwierdza o przeprowadzaniu ćwiczeń dokładnie w tych samych miejscach w których doszło do zamachu
http://www.prisonplanet.com/audio/090705exercise_clip_2.mp3 (krótka wersja)
http://www.prisonplanet.com/audio/090705exercise_clip.mp3 (długa wersja)



Komentarze
Pokaż komentarze (42)