6 obserwujących
232 notki
46k odsłon
133 odsłony

Jakby tu "Klerowi" założyć kaganiec

Wykop Skomentuj6

Generalnie elementy układanki do siebie pasują, acz informacje nie do końca są precyzyjne. Bo nie jest jasne, czy inicjatorem akcji jest ministerstwo kultury i dziwactwa a wykonawcą prokuratura, czy może odwrotnie, aferę inscenizuje i rozkręca prokuratura, zaś ministerstwo jest tylko narzędziem spisku. I proszę mnie tu nie pytać o linki lub źródła, bo źródłem są wiewiórki, a tych się z oczywistych powodów nie zdradza.

A chodzi o to, że nie mogąc się pogodzić z nieprawdopodobnym sukcesem filmu "Kler", oraz oczywiście z jego przekazem, ktoś wykombinował sposób, żeby film ten za wszelką cenę uwalić, czyli wyeliminować z gry.

Tęgie mózgi z którejś z wyżej wspomnianych instytucji, powołując się na - nieistniejące, ale co za problem szybko na kolanie je stworzyć - "liczne skargi obywateli, iż film Wojciecha Smarzowskiego "Kler" obraza ich uczucia religijne", chcą w trybie natychmiastowym zająć wszystkie dostępne kopie filmu, pod pozorem i na potrzeby właśnie rozpoczynającego się lada dzień śledztwa. Oznacza to również czasowy zakaz dalszego wyświetlania filmu do czasu ogłoszenia i uprawomocnienia się wyroku. Niektóre, wielkie sieci kin, dostały już ponoć pisemne zapytanie iloma kopiami dysponują i w jakich miastach są one rozpowszechniane, co można uznać za czytelny sygnał, że coś się jednak dzieje, lub za chwilę się zacznie dziać. Chwytacie mam nadzieje istotę tego zamachu?

Pomysł z "aresztowaniem" filmu w zasadzie potwierdza swoimi publicznymi wypowiedziami pan wicepremier od kultury i dziwactwa Gliński, głosząc wszem i wobec, że film jest do cna złośliwą i obrazoburczą karykaturą. A dosłownie w radiu powiedział: "Przykro mi jest, że ten pan z tematu, który jest ważny i poważny zrobił karykaturę (...) Kłamstwu i manipulacji należy przeciwdziałać wszelkimi możliwymi sposobami." No to właśnie za moment zaczną przeciwdziałać.

Co ciekawe opinię tę wyraził - jak sam się pan Gliński przyznał - nie oglądając filmu, nie czytając nawet scenariusza, tylko mając w ręku pobieżne 2-stronicowe jego streszczenie!

Więc śpieszcie się Moi Mili, bo filmy tak szybko znikają z ekranu, zdecydowanie szybciej niestety, niż niektórzy ludzie odchodzą. Ja wiem i Wy wiecie o kogo chodzi, na palcach jednej reki można ich policzyć. Na razie przynajmniej. (R/LE)

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura