23 obserwujących
22 notki
65k odsłon
  537   0

Kłopot z Suworowem (Wiktorem)

Mnie od dawien dawna iteresował Front Wschodni w czasie II WŚ -- zatem i rzeczy, które działy się w Rosji na długo przed jej wybuchem. Książki Suworowa są więc dla mnie bezcennym źródłem wiadomosci. Mam chyba prawie wszystkie jego ksiażki wydane po polsku, a nawet przeczytałem jedną w oryginale, o tytule "Kontrol" (to akurat cos w rodzaju "powieści sensacyjnej" z epoki stalinizmu z lat 30-tych, a nie rozprawa dotycząca rzeczywistych wydarzeń historycznych). Przy czym, żeby było smieszniej, "Kontrol" nabyłem w Stanach w ksiegarni, która twierdzi, że jest "największą księgarnią w USA, z rozbudowanym działem wydawnictw obcojęzycznych"". To ja sobie pomyślalem: "Największą? To zobaczymy, co macie w tym dziale obcojezycznym!" -- no i własnie tam natknałem sie na Suworowa.

No ale mam jeden kłopot z Suworowem. Już prawie o nim (kłopocie, znaczy) zapomniałem, ale akurat potrzebowałem czegoś "do poduszki" i w oczy na półce rzuciła mi sie książka "Oczyszczenie". No to sobie ją przez ostatnich kilka wieczorów przeczytałem na nowo.

A na czym polega mój kłopot? Ano, na tym, że w tek siażce Suworow pod niebiosa wychwala toarzysza Stalina i jego mądrość -- a co do czystek z lat 1937-38 i ich ofiar, to twierdzi, że Stalin wtedy przeprowadził jak najbardziej usprawiedeliwione oczyszczenie wyższej kadry oficerskiej RKKA (Raboczo-Kriestianskoj Krasnoj Armii) z elementu szkodliwego, nieuków, karirowiczów i wszelkiej innej swołoczy. Jeden z tych, którym sie najbardziej dostało od Suworowa w tej ksiazce, to Tuchaczewski.

Mam więc kłopot polegający na tym, co mysleć o tym "wyskoku" autora, którego poza tym bardzo cenię.

Cenię, aczkolwiek nie uważam za całkwicie nieomylnego. Co do tezy Suworowa, że "Plan Barbarossa" wyprzedził dosłownie o tygodnie uderzenie Stalina na zachód, to mam pewne wątpliwosci. Nie co do tego, że Stalin takie uderzenie planował -- ale co do daty, kiedy zamierzał je rozpoczać. Nie tylko ja mam takie watpliwosci. Taki, na przykład, amerykański historyk David Glantz, specjalizujący sie we Froncie Wschodnim, uważa, że wszystko zmierzało ku ukończeniu przygotowań Stalina do "skoku" na zachód wiosną 1942 roku. Glantz to zawodowy wojskowy, ma za sobą dłuższy okres służby w Armii USA, który ukończył w randze pułkownika --  i zna się na zagadnieniach logistycznych. Wedle Glanrtza, w 1941 roku trwała jeszcze w RKKA intensywna reorganizacja, a nikt nie rozpoczyna ofensywy w czasie trwania reorganizacji -- tylko najpierw "dopina reorganizacje na ostatni guzik" i dopiero wtedy, z okrzykiem na ustach, rusza w pole. Glantz, któremu we wczesnym okresie po rozpadzie ZSRR udało się dotrzeć do wielu archiwalnych źródeł (potem drzwi tych archiwów solidnie zatrzaśnięto na nowo!) i mogł przesledzić wiele szczegółow tych działań reorganizacyjnych, które trwały w okresie przed 22 czerwca 1941,  wyraźnie widział rok 1942 jako planowany moment ukończenia reorganizacji i gotowosci do skoku.       

Wracając do "Oczyszczenia" Suworowa -- moze ktoś tutaj zna te ksiazke i moze sie podzielić wnioskami,co mysleć o tym "wyskoku" autora?     

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura