Przemyślenia figowego liścia
Póki pozwalają wisieć przy swoim interesie...
12 obserwujących
329 notek
95k odsłon
  264   1

Faszyści. Rzecz o k***stwie.

I. Faszyści 

W nocy z 27 na 28 października 1938 roku, przez zachodnią granicę Rzeczypospolitej, wdarł się tłum ludzi; przerażonych, sponiewieranych, niekiedy noszących ślady pobicia. Straż Graniczna próbowała zatrzymać nadchodzących, jednak ludzka fala odepchnęła funkcjonariuszy, a na jej tyłach, po niemieckiej stronie granicy, rozległy się strzały z broni palnej. Wschód słońca oświetlił wielotysięczną rzeszę mężczyzn, kobiet i dzieci, koczujących pod gołym niebem w strefie przygranicznej, między dwoma kordonami uzbrojonych mundurowych.

Władze III Rzeszy Niemieckiej rozpoczęły Polenaktion; akcję wypędzenia (po uprzednim obrabowaniu) około 17 tysięcy Żydów, legitymujących się polskim pochodzeniem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Polenaktion


9 lipca 2021 roku rząd Litwy ogłosił wprowadzenie w kraju stanu sytuacji ekstremalnej* w związku z nasilonym napływem azjatyckich i afrykańskich migrantów przez granicę z Białorusią.

11 sierpnia, z tego samego powodu, wprowadzono stan wyjątkowy na Łotwie**

12 sierpnia kilkunastu białoruskich funkcjonariuszy, umundurowanych i wyposażonych jak oddziały zwarte do tłumienia zamieszek (tracze, hełmy z przyłbicami, ciężkie oporządzenie), wtargnęło w granice Unii Europejskiej, przepędzając na stronę litewską około 35 arabskich migrantów.

7 sierpnia (wg informacji podanych przez TokFM***), funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej nie dopuścili do przepędzenia na polską stronę grupy migrantów, przywiezionej przez mundurowe służby białoruskie. Białorusini odcięli "uchodźcom" drogę powrotną i kilkadziesiąt osób rozłożyło się pod gołym niebem w pasie granicznym, pomiędzy polskimi a białoruskimi posterunkami, gdzie przebywają do tej pory.

Po stronie białoruskiej, oprócz żołnierzy z długą bronią, migrantów pilnowała grupa znanych nam już funkcjonariuszy w ciężkim sprzęcie do rozpraszania tłumów.


II. K***stwo.

Jeden z blogerów Salon 24 zareagował na kryzys graniczny notką, w której użył następujących sformułowań:

(...)Na naszej granicy z Białorusią koczują afgańscy i iraccy uciekinierzy, którzy by chcieli się dostać do Polski. Miejscowi Polacy dostarczają im żywności, wody i okryć. Grzeją się przy ogniskach i śpią pod gołym niebem. Unia niechętnie na nich patrzy. Nasi oficjele mówią coś o białoruskiej prowokacji(...)

Migranci nie są niczemu winni, dopóki im czegoś nie udowodnimy. Większości z nich na pewno przysługuje prawo azylu. Zwłaszcza że niektórzy noszą ślady tortur. Podobno przesłuchiwała ich nasza Straż Graniczna. (...)****


Obecności OMONU wyposażonego w tarcze i kaski nie zauważył.

W poprzednich tygodniach, o torturowanie zawracanych z granicy imigrantów, oskarżały Litwinów białoruskie media rządowe.

Polaków nie muszą. Jak to śpiewał J.K. Kelus: "...Nie był potrzebny żaden sąsiad..."*****



*źródło: https://tvn24.pl/swiat/litwa-fala-migrantow-z-bialorusi-stan-wyjatkowy-na-litwie-niewykluczony-5159047

** https://www.dw.com/pl/stan-wyjątkowy-na-łotwie-i-nadzwyczajny-na-litwie/a-58834008

***https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,27472372,swoja-obecnosc-zaznaczaja-bialoruskie-sluzby-sytuacja-w-obozie.html

****https://www.salon24.pl/u/stary/1159081,larum

*****https://www.youtube.com/watch?v=tee3DPp3pPk

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale