Przemyślenia figowego liścia
Póki pozwalają wisieć przy swoim interesie...
12 obserwujących
334 notki
97k odsłon
  190   0

Superman istnieje.

Gazeta Wyborcza raczy czytelników historią Kubańczyka, który dwudziestokrotnie zawracany na białoruską granicę, dwadzieścia jesiennych nocy przedzierał się spowrotem do Polski.

Wreszcie, nie dostając nawet kataru, po miesiącu tułaczki Kubańczykowi w końcu udało się na piechotę (!) dojść do Warszawy, skąd wyjechał do Niemiec i dalej do Hiszpanii  [cytat dosłowny: https://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,27708355,uchodzcy-kubacnczyk-prosilem-ich-juz-nawet-zeby-mnie-w-polsce.html ]

Po co wyjechał do Hiszpanii? jego celem było dotarcie do brata w Barcelonie i poproszenie o azyl.  [źródło cytatu jw.]



Nie trzeba lepszego dowodu na słuszność metody Vima Hofa. Zimno konserwuje.

A zdesperowany uchodźca, samą tylko siłą umysłu, bez pieniędzy, noclegu i żywności, potrafi dotrzeć z Ameryki do Europy Wschodniej, a potem na Półwysep Iberyjski.



Artykuł wielokrotnie zarzuca polskim funkcjonariuszom łamanie prawa i znęcanie się nad tzw. uchodźcami. Mieszkańcom obszaru przygranicznego zarzuca współudział w przemycie ludzi.

Na jakiej zasadzie autor uznaje za uchodźców osoby z które opuszczają bezpieczny kraj legalnego pobytu z premedytacją łamiąc przepisy o ruchu granicznym - tekst nie tłumaczy.

Z jakiego powodu ma się takim osobom udzielić azylu i ochrony - tekst nie tłumaczy. 

Z jakiej racji pomoc humanitarna jest potrzebna osobom, które już po przybyciu do Polski stać na zapłacenie wielu tysięcy twardej waluty przemytnikom - tekst nie tłumaczy.


Kobiecie w ciąży nadal potrzeba cztery tygodnie, by pieszo dojść na unijną granicę z Aleppo.




#całkowite skurwienie, trzeba być bydlakiem





Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale