Trwało kilkanaście minut ale ani razu nie padło słowo „patriotyzm”. Mowa o przemówieniu okolicznościowym prezydenta Bronisława Komorowskiego przed Grobem Nieznanego Żołnierza.
Wciąż w naszej pamięci brzmią słowa homilii księdza prałata pułkownika Sławomira Żarskiego, wygłoszonej przed rokiem w Kościele Św. Krzyża w Warszawie. Będąc administratorem diecezji polowej po tragicznej śmierci ks. gen. Tadeusza Płoskiego w 92. rocznicę odzyskania niepodległości mówił o patriotyzmie. - Patriotyzm zastąpiono promowanym kosmopolityzmem. Miejsce uczciwości zajęła nieuczciwość, prawdę zastąpiono kłamstwem i pomówieniem, ofiarność i poświęcenie – chciwością i pazernością, miłość – nienawiścią. Natomiast z dziejowego doświadczenia Kościoła i Narodu wiemy, że „prawdziwym bogactwem jest stan ducha i umysłu ludzkiego, a nie grubość portfela” - powiedział ks. pułkownik Żarski.
Jednak najbardziej „po piętach” musiały się dać siedzącemu w pierwszym rzędzie prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu te słowa: - U podstaw III Rzeczpospolitej miejsce patriotyzmu, zajęło stwierdzenie jednego z pierwszych premierów „nowej” Polski, który powiedział, że „aby zostać bogaczem, to pierwszy milion trzeba ukraść”.
Było to nawiązanie do wypowiedzi Jana Krzysztofa Bieleckiego, za które – jak donosiła prasa, ks. płk. Żarski został „zrugany” przez prezydenta po Mszy Świętej w zakrystii świętokrzyskiej bazyliki. Być może także dlatego ks. pułkownik decyzją ówczesnego ministra obrony Bogdana Klicha został przeniesiony do rezerwy.
Dziś zamiast o patriotyzmie, prezydent Bronisław Komorowski mówił o zgodzie. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza, w obecności prezydent Litwy Dalii Grybauskaite, w przemówieniu – słowo „PATRIOTYZM” nie padło ani razu!
Tak samo było zresztą przed rokiem, jak i podczas Dnia Wojska Polskiego 15 sierpnia. Dzisiejsza rocznica to przecież święto patriotyzmu! Czyżby wyrazem przywiązania do ojczyzny miałby być tylko kotyliony wykonywane przez dzieci w szkole?
Więcej: na portalu "prawy.pl"


Komentarze
Pokaż komentarze (1)