mwalczyk mwalczyk
444
BLOG

Morderca ks. Popiełuszki publikuje swoje teksty!

mwalczyk mwalczyk Polityka Obserwuj notkę 2

Grzegorz Piotrowski pisze pod dwoma pseudonimami w antyklerykalnym piśmie „Fakty i Mity”. Jak wiadomo, jego redaktorem naczelnym jest Roman Kotliński, poseł Ruchu Palikota! Przy okazji dostało się też Monice Olejnik.


Jak ustaliła jedna z gazet, Grzegorz Piotrowski pisze swoje paszkwile pod dwoma pseudonimami: Dominika Nagel i Anna Tarczyńska. Ujawniają to dwaj byli pracownicy pisma „Fakty i Mity”, ale nie chcą podać swoich nazwisk. Jak wyznają, „Piotrowski co wtorek pojawia się w redakcji, gdzie przygotowuje swoje teksty do  druku. Praca dla tygodnika jest natomiast ukrywana przed osobami postronnymi. Pieniądze za artykuły nie są przesyłane na konto byłego esbeka, ale na konto jego żony Janiny P.(nie nosi nazwiska męża, znajomi nazywają ją Niną)”. Jednak dla pracowników redakcji nie stanowi to tajemnicy, że ich współpracownikiem jest morderca księdza Jerzego Popiełuszki.

O innych współpracownikach Janusza Palikota pisaliśmy w zeszłym miesiącu na portalu „prawy.pl”.

Jak żyją oprawcy bł. Jerzego Popiełuszki? >>

Grzegorz Piotrowski, w swojej pracy korzysta ze służbowego samochodu spółki Błaja News wydającej paszkwilanckie pismo „Fakty i Mity” oraz telefonu komórkowego, zarejestrowanego na tę spółkę. Były SB-ek teraz zmienił swój wygląd. Zwykle przedstawia się jako asystent Anny Tarczyńskiej. Z kolei tym pseudonimem posługiwał się Marek Szenborn, zastępca Marka Kotlińskiego. Ta sprawa wyszła na jaw w 2008 roku po głośnej sprawie mordu dokonanego na jednym z kapłanów w Blachowni (diecezja częstochowska).

Teksty Grzegorza Piotrowskiego wymierzone są w działalność Kościoła katolickiego. Podżegają do nienawiści, oskarżają o niejasne powiązania finansowe, zarzucają niemoralne prowadzenie się duchownych, w tym wysokich rangą. Oto najsłynniejsze publikacje: „Macharski cappo di tutti capi”, „Kuria twoja mać”, „Stan wysokiego Rydzyka”, „Ksiądz żywemu nie przepuści”, „Biskup w zalotach”.

Warto nadmienić, że 8 lat temu Grzegorz Piotrowski na łamach pisma w tekście „Zabić księdza II” próbował także zniesławić Instytut Pamięci Narodowej. Pisał więc o śledztwie IPN w sprawie mordu na księdzu Jerzym Popiełuszce. Tekst miał nadtytuł „Instytut pie..nia o niczym”.

Przy okazji warto przypomnieć o niedawnym programie Moniki Olejnik na antenie TVN 24 „Kropka nad i”, w którym wytykała, że Roman Kotliński zaprosił na promocję swojego pisma mordercę ks. Popiełuszki, Grzegorza Piotrowskiego. Jak się okazało, niemal natychmiast za to Monika Olejnik została oskarżona publicznie przez pismo o „nietypowy początek kariery”.

Na łamach pisma czytamy „W przypadku Moniki Olejnik może nie byłoby tego błysku ani blichtru, ani kariery bez PRL-u, Służby Bezpieczeństwa i stanu wojennego”. Jak wyjaśnia Roman Kotliński w serwisie youtube.com, Monika Olejnik „zawdzięcza swoją pozycję tatusiowi esbekowi” oraz przypomina, że „wyrosła na godną córunię tatusia”.

Oczywiście, za redaktorką ujęli się publicyści „Gazety Wyborczej”, m.in. Wojciech Czuchnowski i Bertold Kittel. Piszą w liście otwartym m.in.: „Atak na Monikę Olejnik jest odwetem za niewygodne pytania, które dziennikarka zadawała w prowadzonych przez siebie audycjach”. Oczywiście, w „niezręcznej” sytuacji siłą rzeczy znalazł się Ruch Poparcia Palikota, którego poseł jest redaktorem naczelnym „Faktów i Mitów”. Sprawa rozeszła się po kościach po tym, jak szef Ruchu przysłał Monice Olejnik wiązankę kwiatów z przeprosinami.

 

Tekst ukazał się na portalu "prawy.pl"

mwalczyk
O mnie mwalczyk

Moje teksty można także znaleźć pod adresem: www.prawy.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka