Postawę rodzin „nagrodził” Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zasądzeniem po kilka tysięcy euro tytułem zwrotu kosztów związanych ze sprawą. Tak jakby na otarcie łez... Tyle tylko, że to Polska powinna prowadzić całą sprawę od strony prawnej! - Polski rząd wspiera rodziny ofiar – deklarował minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski.
Owo „wsparcie”, przynajmniej w formie, jaką prezentuje rząd Donalda Tuska, to w zasadzie wszystko, na co ze strony państwa mogą liczyć rodziny poległych. Zapewnienie opieki prawnej i prowadzenia śledztwa zgodnego z Polską Racją Stanu jest co najmniej kłopotliwe szczególnie po naszej akcesji do Unii Europejskiej. Czy nie jest przypadkiem tak, że sądy w Unii Europejskiej, jakkolwiek by się nie nazywały – są w stanie zadbać o interesy jednego państwa?
Swoją drogą zaskakujące jest milczenie w tej sprawie Pałacu Prezydenckiego i Kancelarii premiera. Przecież najwyżsi urzędnicy państwowi powinni zadbać o los swoich obywatelski i prowadzić tym samym odpowiedzialna politykę historyczną.
Oznacza to więc, że wciąż aktualne są słowa Putina z 7 kwietnia 2010 roku, że „Rosyjska wersja prawdy historycznej nie może podlegać weryfikacji”! Świadczy o tym ostatnia retoryka najwyższych władz w Rosji, które uznały, że nie zamierzają przekazywać pozostałych kilkudziesięciu tomów akt śledztwa katyńskiego. Zostały utajnione, a złamanie tej klauzuli naruszałoby interesy Rosji – twierdzą urzędnicy Kremla. Czy należy więc pogodzić się uznaniem ludobójstwa w Katyniu jako „pospolitego przestępstwa”?
Tekst ukazał się na portalu www.prawy.pl




Komentarze
Pokaż komentarze (1)