tym razem nie Krzaklewski, a Ziobro, i nie facet a kobieta, ale zlecenie to samo. Niesteyty Ziobro nie dał jechać po sobie tak jak Krzaklewski. Mnie bez związku najszło:
Gabinet prezesa Waltera, za wielkim biurkiem siedzi sobie junior, przed biurkiem przerażona, prawie na baczność stoi red. Pochanke, z boku miota się senior rodu Walterów i drze się na redaktor:
- Jak cię uczył Gembarowski ? za głupia jesteś by to zrozumieć ? to jest pierwsza linia frontu a nie bycie jakimś stojakiem na mikrofon ! Ziobrze miałaś przerywać i co chwila zadawać te same pytania twierdząc, że na nie nie odpowiada bo są zbyt trudne dla niego ! A ty wszystko zawaliłaś !!! Jak chcesz mieć jakieś skrupuły to se gazetkę parafialną redaguj !!!
Sznurka do dzisiejszego wywiadu (?!?) jaki z min. Zibro przeprowadziła red. Pochanke jeszcze nie ma więc proszę n ie mieć do mnie pretensji ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (2)