Ostrowiecki M Ostrowiecki M
62
BLOG

Wartość wolności - 0 zł.

Ostrowiecki M Ostrowiecki M Polityka Obserwuj notkę 41
28.05. Sąd wydał wyrok w sprawie odszkodowania dla dwu mężczyzn niesłusznie przetrzymywanych przez 30 miesięcy przez sąd, na wniosek prokuratury, w areszcie, za domniemany napad na sklep w ...1999 roku.

Jeden z nich otrzymał kwotę 62 tysiące zł, drugi 56 tys. zł.

Skąd ta różnica?

Otóż sędziowie doszli do wniosku, iż jeden z podejrzanych powinien otrzymać większe odszkodowanie, bowiem miał rodzinę, którą w wyniku aresztowania stracił.

Sędziowie przyjęli więc dla jednego wskaźnik 1800 zł./m-c, dla drugiego 2000 zł /m-c.

Stąd ta różnica 200 zł

Jest to jednocześnie wartość cierpień ojca.

Tak widzą to zatrudniani przez nas pracownicy sfery budżetowej na etatach sędziów. Należy więc domniemywać, iż jednym z warunków otrzymania etatu sędziego lub sędziny jest brak rodziny - trudno bowiem uwierzyć iż takiej wyceny jej wartości, i to w imieniu IV RP, dokonują pracownicy ją posiadający.

Cóż na to Liga Polskich Rodzin i cały prorodzinny rząd IV RP?

Podsumujmy więc na tę chwilę wycenę strat aresztantów:

  • utracone dochody ...1800 zł./m-c
  • utracona rodzina ...200 zł./m-c


Prawda, że czegoś tu brakuje?

BRAK WARTOŚCI WOLNOŚCI I SĄDOWEJ WYCENY JEJ UTRATY.

Wyrok ten, w imieniu IV RP jest znamienny. Wartość rodziny określił na 200 zł./ miesięcznie, wolności na 0 zł./ miesięcznie.

Tymczasem istotą aresztowania, czy uwięzienia, jest utrata wolności, jako wartości największej, To ona także warunkuje wykonywanie pracy zarobkowej i bycie z rodziną.

W odszkodowaniach dla niesłusznie aresztowanych i uwięzionych największą kwotę w globalnym odszkodowaniu powinien stanowić ekwiwalent utraconej wolności, a najmniejszą utracone dochody.

Całkowicie więc słuszne było ze strony aresztantów żądanie 500 tys. zł. odszkodowania.

Wyrok o niesłusznym, 30 miesięcznym areszcie jest jednocześnie wyrokiem na brak przekonywujących podstaw do jego zastosowania. Wszak areszt ten, by osiągnąć tak monstrualną wielkość, musiał być wielokrotnie wnioskowany i przedłużany. A to oznacza, iż zasądzano go bez problemu, przez 30 miesięcy, nie widząc luk w oskarżeniu i przedstawianych dowodach. Jakim więc cudem nagle, po 30 miesiącach to zauważono?

Podsumujmy więc sądownie określone straty aresztantów:

  • utrata dochodów ...1800 zł./mc
  • utrata rodziny ...200 zł./mc
  • utrata wolności ...0 zł./mc


Przedstawicielka prokuratury, przeciwstawiając się żądaniom mężczyzn o zasądzenie 500 tys. zł. odszkodowań, z troską o stan państwa oświadczyła, iż tak wysokie odszkodowanie jest nieadekwatne do poniesionych strat i nie zostałoby zaaprobowane przez społeczeństwo. Całkowicie się myli, zaś takie szokujące wyroki jedynie pogłębiają brak społecznego poparcia dla prokuratury i sądownictwa.

Może wyjściem byłaby zasada, iż wszelkie odszkodowania powinny być wypłacane z budżetu prokuratury i sądu / po połowie/, które wnioskowały i wydawały niesłuszne decyzję o osadzeniu w areszcie? Pracownicy tych instytucji na swej skórze odczuwaliby skutki swych błędnych decyzji, blokujących poprawę warunków ich pracy, czy podwyżki płac.

Pozostaje jeszcze jedna sprawa:

- czy pozbawianie ludzi wolności i ich przetrzymywanie przez lata w aresztach bez wyroków sądowych, powinno być uznane tylko za przestępstwo, czy już za zbrodnię ?

Michał Ostrowiecki

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (41)

Inne tematy w dziale Polityka