Ostrowiecki M Ostrowiecki M
29
BLOG

TARCZA

Ostrowiecki M Ostrowiecki M Polityka Obserwuj notkę 0

Gospodarska wizyta G.Busha była tak udana, iż trwała aż cztery godziny, miast tylko trzy. Prezydent pochwalił jedzenie, pieska i wnuczkę L.Kaczyńskiego.

Na potrzeby wewnętrzne prezydenta USA nie poinformowano nas o wcześniej już zapadłych ustaleniach, jak to zrobiono w przypadku Czech.

G.Bushowi potrzebny jest sukces w polityce zagranicznej i nastąpi to najpewniej podczas wizyty naszego prezydenta w USA, w lipcu.

Taka sytuacja nakazuje zastanowić się nad powagą polsko-amerykańskiego „partnerstwa”. Uzmysłowił nam to, pewnie z satysfakcją, prezydent Putin, zgłaszając oficjalnie propozycje wobec USA, a raczej sprytnie informując opinię publiczną, iż nad propozycją Azerbejdżanu jako miejsca instalacji radarów, już od dawna trwają rozmowy amerykańsko-rosyjskie, choć jest to tylko taktyczny wybieg Rosji.

 

W ten sposób wykazał nam „lojalność” amerykańskiego sprzymierzeńca. Prezydent Bush dobił jeszcze polską dumę oświadczając, iż zaproponował Putinowi powołanie amerykańsko-rosyjskiej komisji w sprawie tarczy. Propozycję przyjęto.

Będą więc debatować o nas, bez nas. A miało być odwrotnie.

Ta sytuacja każe się nam zastanowić, czy możliwe jest rzeczywiste partnerstwo przy tak skrajnych potencjałach, czy raczej możliwy jest tylko wasalizm.

 

Ale to i tak lepiej, niźli uchodzić za osła trojańskiego Europy.

Rzecz w tym, iż na bezwarunkowym popieraniu USA tracimy raz, na byciu odszczepieńcem Europy tracimy drugi raz, robiąc sobie wroga z Rosji tracimy trzeci raz.

Tymczasem te trzy podmioty jakoś dziwnie łatwo dogadują się między sobą.

UBLIŻANIE INTELIGENCJI / ludzkiej /

Powtarzanie przez polityków USA, a za nimi przez polskich odpowiedników, mantry, iż tarcza nie jest skierowana przeciwko Rosji, przypomina ten sam zabieg socjotechniczny, co w przypadku Iraku. Wmawiano wszystkim, iż Irak posiada broń chemiczną, pewnie nawet atomową i popiera oczywiście terroryzm Al-Kaidy.

Tymczasem wszyscy wiedzieli, iż to nieprawda. Gdyby tak było, nikt by tam nie wkroczył.

 

Chodziło po prostu o tanią ropę.

Wszak przez 6 lat na terenie Iraku szalała ONZ-owska komisja, naszpikowana agentami CIA, z kosmosu prześwietlany był każdy centymetr terytorium Iraku. Agencje wywiadowcze USA i Wlk.Brytanii dostarczyły takich raportów, jakich życzyli sobie ich przełożeni, choć dobrze wiedziały o stanie faktycznym.

Potrzebny był pretekst.

Dziś dzieje się podobnie. Budowę tarczy tłumaczy się zagrożeniem ze strony państw nazywanych malowniczo „ zbójeckimi”, choć nikogo jeszcze nie napadły, a przecież taka jest rola zbójów.

Tymczasem ich potencjał militarny jest na tym samym poziomie, co Iraku przed agresją.

W stosunku więc do potencjału USA ma się ona jak Beduin z dzidą – nie obrażając oczywiście Beduina.

Tłumaczenie, iż może to być tylko tarcza obronna, rozśmiesza prawdopodobnie dziecięcych komputerowców. Cóż to za problem wymienić głowice i w kilkadziesiąt sekund nakierować na cel na wschodzie Europy?

Trudno się więc dziwić Rosji. Ma prawo czuć się zagrożona przez NATO.

Wpierw do NATO wstąpiły państwa bałtyckie i Polska, obecnie trwa walka o Ukrainę.

Możemy się z tego samopoczucia Rosji nawet cieszyć, nie powinniśmy się jednak ośmieszać.

Posunięciami USA powinna czuć się także zagrożona Polska, biorąc w nich udział – przykładem jest Irak i Afganistan. Najgorsze dopiero przed nami.

Obecna reakcja Rosji i stwierdzenie, iż wykieruje rakiety na Polskę, nie mają nic wspólnego ze straszeniem, lecz jest to automatyczne posunięcie każdego sztabu generalnego.

Zaś twierdzenie wojowniczej, bo będącej w stanie wojny z Rosją, naszej Pani Minister A.Fatygi, iż na groźby Rosji zareagujemy wzmocnieniem swej potęgi militarnej, musiało mocno rozbawić rosyjskiego prezydenta.

Militarnie wobec Rosji jesteśmy owym Beduinem.

USA, podobnie jak w okresie II Wojny Światowej, wyznaje zasadę, iż swym aliantom należy dać broń by ginęli, zaś konflikty, nawet te prowadzone w interesie USA, powinny rozgrywać się daleko od terytorium USA.

Temu służyć ma także tarcza.

 

Odsuwa ona zagrożenie od terytorium USA, ale sprowadza na Polskę.

Michał Ostrowiecki




Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka