Ostrowiecki M Ostrowiecki M
20
BLOG

DOBRZE O RZĄDZIE

Ostrowiecki M Ostrowiecki M Polityka Obserwuj notkę 2

Trzy ostatnie wiadomości rządowe mogły dodać nieco otuchy:

1. Zapowiedź wprowadzenia kas fiskalnych dla lekarzy z jednoczesnym wprowadzeniem ulg na świadczenia w prywatnej służbie zdrowia,

2. Zapowiedź lustracji ksiąg wieczystych na Ziemiach Odzyskanych.

3. Zapowiedź obrony polskiej propozycji systemu głosowania w Radzie Unii Europejskiej, tzw. systemu pierwiastkowego.

         Wprowadzenie kas fiskalnych wykazałoby rzeczywisty poziom dochodów w prywatnej służbie zdrowia i, z góry można założyć, zwiększyłoby dochody do kasy państwowej. Być może te właśnie dochody mogłyby posłużyć , choćby w części, do podwyżek wynagrodzeń w państwowej i samorządowej służbie zdrowia.

Wprowadzenie zaś ulg na świadczenia w prywatnej służbie zdrowia kolejny raz zwiększyłoby, paradoksalnie, dochody do kasy państwowej, bowiem zwiększyłaby się także liczba tych, których na korzystanie z jej usług byłoby stać – jednocześnie odciążając społeczną służbę zdrowia i poprawiając w ten sposób poziom jej usług.

       Wprowadzenie z kolei przeglądu ksiąg wieczystych na Ziemiach Odzyskanych i usunięcie z nich niemieckich właścicieli, miałoby także podwójny, pozytywny efekt. Wpisanie do nich obecnych właścicieli umocniłoby ich pozycję prawną i dało poczucie bezpieczeństwa. Likwidacja zaś poczucia tymczasowości skłoniłoby ich także do większego inwestowania we własny majątek.

Jest to sprawa pilna, bowiem Niemcy właśnie w oparciu o zapisy w księgach wieczystych wygrywają już w polskich sądach sprawy o odzyskanie swej własności. Taka sytuacja może mieć poważne konsekwencje polityczne i społeczne.

       Na arenie unijnej propozycja strony polskiej, by siłę głosu poszczególnych państw ustalać na podstawie pierwiastka kwadratowego od liczby ludności – wzmacnia pozycję państw małych i średnich.

To dobrze, iż polski rząd myśli o wzmocnieniu pozycji Polski, a nie Republiki Federalnej Niemiec, czy też Francji.

Pretensje władz UE do strony polskiej w tej materii są raczej humorystyczne – taki jest przecież obowiązek polskiego rządu – dbanie o interesy swego kraju i narodu.

Oskarżanie Polski, iż z jej przyczyny może nie zostać przyjęta Konstytucja UE, jest jedynie powodem do zdziwienia, bowiem nie tak dawno przecież została odrzucona idea konstytucji jako taka. Natomiast liberalne kręgi unijne drogą okrężną usiłują jednak doprowadzić do jej uchwalenia.

Jest to bowiem walka między ideą UE jako wspólnoty ekonomicznej, a UE jako państwa federacyjnego, takiej US-Europy.

Kierownictwo UE forsując ideę państwa federacyjnego nie może przeboleć, iż decyzje zapadać muszą jednomyślnie.

Jest to, co prawda, znane w Polsce liberum veto, ale w polskiej sytuacji przydatne.

Zrozumieć to może bowiem jedynie naród, który stracił swe państwo na okres stu-kilkudziesięciu lat, i jego posiadaniem cieszy się zaledwie od czterech pokoleń, z pięcioletnią przerwą.

Wymyślanie przez liberalne kręgi kierownicze UE Polakom od nacjonalistów świadczy o nieznajomości polskiej historii. To my przekonaliśmy się, do czego prowadzi brak poczucia narodowego, poszanowania dla państwa i jakie zagrożenia wynikają z jego utraty dla narodu, jego historii i kultury.

A internacjonalizm przerabialiśmy już przez 44 lata, będąc członkiem innej "Unii".

 Michał Ostrowiecki


Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka