nhmaciek nhmaciek
28
BLOG

Z fragmentów "Nowohuckiej telenoweli" Radłowskiej

nhmaciek nhmaciek Polityka Obserwuj notkę 0

Zbyszek od niejeżdżenia

Mówili mu: "No, jedź tam w końcu. Nie odstawiaj buractwa". Odpowiadał: "W życiu, za Chiny Ludowe tam nie pojadę". I trafiłby Zbyszek do Księgi rekordów Guinnessa  jako ten, jako ten, który przez trzydzieści lat ani razu nie odwiedził Krakowa. Bo wszystko, czego potrzebował, miał w Nowej Hucie (...)

(...) Dlaczego w ogóle pisac o Zbigniewie, panu Zbyszku, albo "Zbigu" (jak nazywają go znajomi)? Bo jest - albo był - wymarłym gatunkiem. Jak tygrys szablastozębny i wyrób czekoladopodobny.

W czasach kiedy Nowa Huta powstawała, junacy jeszcze nie jeździli do centrum Krakowa; to co było im potrzebne - czyli jedzenie, alkohol i uciechy cielesne (także doznania estetyczne) - mieli na miejscu. W czasach, kiedy Nową Hutę kończono budowac i obchodziła swoje dziesiąte urodziny, junacy (i ci, którzy przyjechali do dzielnicy za pracą) też jeszcze nie jeździli do Krakowa (...)

PS od autora: Każda nowelka Renaty ma wspaniałe nasze nowohuckie smaczki. W tej wybrałem fragmencik o stosunku Nowej Huty do Krakowa i nie zaprezentowanej ale widocznej do dzisiaj niechęci Krakowa do Nowej Huty. Wystarczy kuknąc co wypisują dzisiaj w swoich przewodnikach po Krakowie o Nowej Hucie jakieś tam autorytety. Uproszczenia, masa mitów, kompletne bzdury. Milczeli o Nowej Hucie latami, teraz wypisują głupstwa żeby zarobic. Dużo prawdy znajdziecie w książce Renaty Radłowskiej wydanej przez wydawnictwo "czarne" z Wołowca w br.

nhmaciek
O mnie nhmaciek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka