"My Naród" "My Naród"
515
BLOG

Franco- ostatni krzyżowiec

"My Naród" "My Naród" Polityka Obserwuj notkę 20
Jego nazwisko wymienił słynny wizjoner Nostradamus w jednej ze swoich centurii, ponad 300 lat przed jego urodzeniem. W wieku 34. lat został najmłodszym generałem armii hiszpańskiej, był sojusznikiem  Hitlera i  Mussoliniego a ratując Żydów został odznaczony tytułem „ Sprawiedliwy wśród narodów świata.” Przez lewicę uznany za faszystę, przez prawicę za świętego. Don Francisco Paulino Hermenegildo Teódulo Franco y Bahamonde Salgado Pardo, w skrócie Francisco Franco y Bahamonde – Caudillo (Wódz) antykomunistycznej krucjaty w Hiszpanii, Regent Królestwa Hiszpanii, Szef Państwa Hiszpańskiego.                                                                                              Przyszły „Wódz” urodził się 4. grudnia 1892 roku w Ferrol w  wielodzietnej rodzinie wojskowej. Od najmłodszych lat wyróżniał się pracowitością i samodyscypliną, co sprawiło że raczej nie był popularny. Kontynuując rodzinną tradycję wstąpił w 1907 roku do Akademii Piechoty w Toledo, którą ukończył trzy lata później w stopniu podporucznika. W 1912 roku jako porucznik został wysłany do Afryki Północnej by walczyć z buntowniczymi plemionami Kabylów.                                                                                                  Był odważnym żołnierzem. Kilkakrotnie ranny, w tym raz bardzo ciężko ( przyjął Komunię świętą gotując się na śmierć) został awansowany w 1915 roku na kapitana, a w1917 roku na majora. W 1920 roku został zastępcą dowódcy nowo powstałej Hiszpańskiej Legii Cudzoziemskiej. Formacja ta, młodsza i mniej znana od swej francuskiej siostry została założona przez pułkownika Jose Millan Astray’a, który wymyślił dla niej wciąż aktualną dewizę „ Viva la muerte” czyli „Niech żyje śmierć”.                                                                                             Sądzę, że dewiza mówi o tej jednostce wszystko. Przyjmowano do niej tylko katolików, głównie Portugalczyków i Hiszpanów, była przepojona agresywnym duchem bojowym (popisowym ćwiczeniem jest nadal skok w pełnym uzbrojeniu nad stojącymi karabinami na które nasadzono bagnety) i perfekcyjnie wyszkolona. Franco był w  Legii od samego początku, zostając w 1923 roku jej dowódcą i po trzech latach dowodzenia w Afryce został mianowany generałem. Nic dziwnego, że Legia zawsze była w jego sercu, a tuż przed śmiercią odzyskał przytomność i zapytał:” Jak idzie chłopakom na Saharze?”                                                                                    Opromieniony sukcesami piastował stanowisko dowódcy 1 brygady 1 dywizji  garnizonu madryckiego a od 1928 roku komendanta Głównej Akademii Wojskowej. W tym czasie w Hiszpanii wiele się zmieniło. Król został zdetronizowany, powstała republika, Akademię zamknięto a samego Franco mianowano dowódcą 15. brygady w La Coruni, a następnie dowódca okręgu wojskowego Balearów. Niewątpliwie nowa władza przyglądała się młodemu generałowi z nieufnością. Franco ze swej strony nie był zachwycony republiką, ale jako zdyscyplinowany żołnierz nie wyrażał swojej opinii.                                                                               Republikańskie władze przekonały się do niego d tego stopnia, że powierzyły mu stłumienie lewicowego buntu górników w Asturii. Franco rzucił na buntowników swoją wierną Legię, która ich brutalnie ( 1000 zabitych) spacyfikowała. Został za to mianowany szefem sztabu armii. Jego lojalność była wystawiana na ciężką próbę. Został przeniesiony na niższe stanowisko komendanta wojskowego Wysp Kanaryjskich. Jednocześnie z wściekłością obserwował jak republika zamienia się w anarchię. Jak lewicowe partie sieją terror na ulicach zastraszając wszystkich inaczej myślących, jak szkolenie w Moskwie komuniści przejmują coraz więcej władzy. 

                                                                                                  Po zabójstwie prawicowego polityka Calvo Sotelo uznał, że z taką republiką już go nic nie łączy. Przystąpił do grupy spiskowców kierowanej przez generała Jose Sanjurjo i został mianowany dowódcą wojsk w Maroku Hiszpańskim. 17. lipca 1936 roku Radio Ceuta w Maroku Hiszpańskim nadało komunikat, którego jedno zdanie brzmiało: Nad całą Hiszpanią niebo jest bezchmurne, był to sygnał do rozpoczęcia powstania. Generał Franco korzystając z pomocy Niemiec i Włoch przerzucił swoje jednostki ( głównie Legię) drogą lotniczą do Europy i rozpoczął walkę.

 

                                                                                                     Generał Sanjurjo zginął w wypadku lotniczym w pierwszych dniach powstania i to Franco, dowodzący największą grupą wojsk, najbardziej utalentowany i znany został przywódcą wojskowym i cywilnym ( 28. września 1936 roku) przyjmując tytuł Caudillo tradycyjnie nadawany hiszpańskim katolickim wodzom walczącym w średniowieczu z Arabami.

 Rozpoczęła się wojna domowa.

 

                                                                                          Republikę wspierał Stalin wysyłając broń, uzbrojenie i doradców wojskowych. Z całej Europy zjechali się do Hiszpanii komuniści, socjaliści, anarchiści, trockiści i inni lewicowcy. Powstały Brygady Międzynarodowe w których walczyło między innymi wielu późniejszych twórców PRL-u  jak znani oprawcy żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych  : Karol Świerczewski, Grzegorz Korczyński, Henryk Toruńczyk, Eugeniusz Szyr,  Wacłąw Komar. Byli tam tacy znani pisarze jak Ernest Hemingway ( który nic z tego pobytu nie zrozumiał i wychwalał republikę) i George Orwell ( który zrozumiał wszystko i opisał rodzący się w Hiszpanii totalitaryzm w swoich książkach).

 

                                                                                                   Byli przyszli marszałkowie Związku Sowieckiego Nikołaj Woronow i Rodion Malinowski. Przyszli szefowie partii komunistycznych w Europie Wschodniej i Zachodniej  tacy jak Węgrzy Laszlo Rajk i Erno Gero, Jugosławianin Josip Broz- Tito, Włosi Palmiro Togliatti i Walter Audisio. Wszyscy oni gloryfikowali Stalina i likwidowali każdego kto był na tyle bezczelny, że nie pochwalał komunizmu ze szczególnym uwzględnieniem księży i wszystkich osób duchownych. Kościoły zamieniali na domy publiczne, dewastowali je, wyciągali nawet trupy z krypt. Zwrot „dar un paseito” ( pojechać na spacerek) stal się rychło bardzo popularny w Hiszpanii a oznaczał zabranie ofiary nocą z mieszkania, wywiezienie jej za miasto i zamordowanie strzałem w tył głowy ( tak jak w Katyniu).

 

                                                                                          Ogółem liczba ofiar czerwonych może być liczona na około 100 tysięcy wliczając w to czystki wewnątrz obozu republikańskiego gdzie komuniści wybijali się z trockistami i anarchistami. Naprzeciwko nich stanęli niektóre regularne jednostki armii hiszpańskiej (np. Legia), regularne jednostki armii niemieckiej ( Legion Condor) i włoskiej ( Korpus Ekspedycyjny- bardzo niska wartość bojowa), Requetes –hiszpańscy katoliccy monarchiści, Falanga- hiszpańscy nacjonaliści, ochotnicy z Europy, odpowiednik Brygad Międzynarodowych u Czerwonych ( Błękitne Koszule – gen. O’Duffyego z Irlandii i Legion Michała Archanioła z Rumunii).

 

                                                                                            Liczbę ofiar terroru obozu frankistowskiego można szacować mniej więcej na 50 tysięcy i raczej był on emocjonalną reakcją na okrucieństwa strony republikańskiej niż celowym systemem jak to było w przypadku Czerwonych. Franko prowadził wojnę ideologiczną ze znienawidzonym wrogiem za pomocą wojskowych metod. Jego operacje były zawsze przemyślane i dopracowane do końca. Miał komfortową sytuację, nie był od nikogo zależny. Miał do dyspozycji zawodowych wojskowych.

 

                                                                                                          Obóz republikański składał się z wielu rywalizujących grup, które dużą część energii poświęcały na wzajemne zwalczanie się. Mało było w nim zawodowców a wielu działaczy partyjnych. W tej sytuacji wynik mógł być jeden. Wiosną 1939 roku wojna domowa dobiegła końca. Niedobitki obrońców republiki przeszły granicę francuską, gdzie zostały internowane albo zbiegły do Związku Sowieckiego. Po ukończeniu wojny wobec rozpoczęły się represje wobec republikanów. Trwały one do połowy lat 60-tych. Polegały na uwięzieniu, torturach, wyrokach śmierci, pozbawieniu prawa do pracy (wilczy bilet). Objęły one około 300 tysięcy ludzi.

 

                                                                                                    Franco nie zamierzał płacić Niemcom ani Włochom za ich pomoc. Zdenerwowany Hitler oświadczył po spotkaniu z Caudillo w 1940 roku: „ Wolałbym dać sobie wyrwać cztery zęby bez znieczulenia niż jeszcze raz z nim rozmawiać”. Nie mógł ukryć faktu, że został bezczelnie przez niego oszukany. Franco nie zgodził się na pomoc w wojnie przeciwko Rosji, jedynie pozwolił wysłać„ Błękitną Dywizję” czyli ochotników, którzy chcieli Sowietom odpłacić za zniszczenie ich kraju. Nadał obywatelstwo 350 tysiącom Żydów ratując ich przed śmiercią z rąk hitlerowców za co został „sprawiedliwym wśród narodów świata”.

 

                                                                                   Bezboleśnie przeprowadził swój umęczony kraj przez  II wojnę światową. Po wojnie zawarł sojusze z krajami zachodnimi, wspierał walkę z komunizmem ( Hiszpania uznawała polski rząd na uchodźstwie i finansowała polską sekcję Radia Madryt nadającą programy o profilu zbliżonym do profilu Radia Wolna Europa). Pod jego rządami Hiszpania przeżyła wzrost gospodarczy trwający z dłuższymi lub krótszymi przerwami do dzisiaj. W 1969 jako Regent Hiszpanii desygnował na przyszłego władzę Juana Carlosa I z dynastii Burbonów hiszpańskich, który panuje do dzisiaj.

 

                                                                                                  W 1973, po 37. latach kierowania rządem zrezygnował z funkcji premiera. Zmarł 20. listopada 1975 roku i został pochowany w Dolinie Poległych, zbudowanym z jego rozkazu mauzoleum, gdzie obok siebie leży 40 tysięcy republikanów i frankistów. Wznosili go między innymi więźniowie republikańscy. Obecny socjalistyczny rząd premiera Zapatero próbuje złamać niepisaną umowę „nie rozdrapywania ran”. Zapatero, którego dziadek walczył po stronie Czerwonych i został rozstrzelany przez frankistów nienawidzi kultu Franko. Próbuje się usuwać jego pomniki i przebudować Dolinę Poległych, oczywiście zgodnie z oczekiwaniami obecnie rządzącej ekipy.

   
"My Naród"
O mnie "My Naród"

Ciekawy, idący pod prąd, odporny na mody byle jakie. Krytyczny, wybierający z tradycji sprawdzone wartości.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka