Zbyt szybko postępujący rozwój możliwości energetycznych naszej cywilizacji może doprowadzić ludzkość do katastrofy o niewyobrażalnych rozmiarach.
Aby zrozumieć jak szybki jest wzrost wykładniczy wyobraźmy sobie, że bakteria dzieli się na połowę co trzydzieści minut. Jeśli jej rozwój liczebny nie napotka przeszkód, po kilku tygodniach wytworzy kolonię ważącą tyle ile cała planeta.
Chociaż istoty ludzkie żyją na Ziemi blisko dwa miliony lat, szybkie przejście do współczesnej cywilizacji w ciągu ostatnich dwustu lat było możliwe dzięki temu, że wiedza naukowa wzrastała wykładniczo. Tempo jej rozwoju jest proporcjonalne do tego, ile już wiemy. Im więcej wiemy tym szybciej dowiadujemy się więcej.
Od zakończenia II wojny światowej zgromadziliśmy większą wiedzę niż w ciągu poprzednich dwóch milionów lat. Jej ilość podwaja się w przybliżeniu co 10 lat. Nie widzimy nic szczególnego w niedzielnej przejażdżce na wieś autem z silnikiem o mocy dwustu koni mechanicznych. Jednak przez większość dziejów energia dostępna przeciętnemu człowiekowi była znacznie mniejsza. Za podstawowe źródło służyła tylko energia własnych mięśni odpowiadająca sile 1/8 konia mechanicznego. Tylko takiej używali ludzie zdobywając Ziemię, polując i szukając pożywienia.
Zmieniło się to dopiero ok. stu tysięcy lat temu dzięki wynalezieniu prostych narzędzi. Włócznie zwiększyły siłę ludzkich ramion a noże zastąpiły siłę szczęk. W tym czasie energia jaką dysponował przeciętny człowiek uległa podwojeniu do ok. ¼ KM. W ciągu ostatnich dziesięciu tysięcy lat energia dostępna człowiekowi podwoiła się raz jeszcze. Główną przyczyną był najprawdopodobniej koniec epoki lodowej, która uniemożliwiała rozwój.
Społeczeństwo ludzkie w okresie setek tysięcy lat składało się z niewielkich grup myśliwych i zbieraczy a wraz z ustąpieniem lodowca i odkryciem rolnictwa wszystko się zmieniło. Dotychczasowi koczownicy nie musieli już podążać za zwierzyną przez lasy i równiny. Teraz budowali wioski i uprawiali ziemię. Wraz z topnieniem czaszy lodowej udomowiono zwierzęta takie jak konie czy woły. Energia dostępna człowiekowi wzrosła do niemal jednego KM.
Przejście do społeczności niewolniczej zbiegło się w czasie z budową pierwszych miast, wielkich obiektów inżynieryjnych i sakralnych z pomocą dźwigni, bloków i innych prostych maszyn. Z energetycznego punktu widzenia przez większość dziejów ludzkości poziom techniki stosowanej przez ludzi tyko nieznacznie wyróżniał nas ze świata zwierząt. Dopiero w ciągu ostatnich kilkuset lat uzyskaliśmy dostęp do energii powyżej jednego KM.
Prawdziwe zmiany przyniosła rewolucja przemysłowa i odkrycie przez Newtona uniwersalnych praw grawitacji i ruchu. W pewnym sensie przetarło to szlak współczesnej teorii maszyn. Powstały pierwsze silniki parowe a dzięki nim człowiek dysponował siłą setek koni mechanicznych. Wynalazki takie jak kolej umożliwiły rozwój całych kontynentów a silniki parowe statków zrewolucjonizowały handel. Po 10 tysiącach lat na obszarze Europy powstała nowoczesna cywilizacja. Stanom Zjednoczonych epoki pary wodnej i ropy naftowej zajęło to zaledwie stulecie. Pod koniec XIX wieku opracowanie przez Maxwella teorii siły elektromagnetycznej jeszcze raz spowodowało rewolucję energetyczną umożliwiając elektryfikację wielkich obszarów urbanistycznych. Silniki parowe bezpowrotnie zastąpiły potężne prądnice. W ciągu ostatnich 50 lat odkrycie syntezy jądrowej zwiększyło milion razy możliwości energetyczne człowieka.
Niestety dalszy wykładniczy wzrost ilości energii dostępnej ludziom niesie ze sobą poważne zagrożenie, iż energia ta zostanie użyta przeciwko ludziom. Nie chodzi nawet o rosnące ryzyko wybuchu wojny nuklearnej ale fakt, że niebawem, za 30-50 lat, nawet niewielkie grupy terrorystyczne nielegalnie wyposażone w ładunki termojądrowe będą w stanie zniszczyć olbrzymie obszary naszej planety a nawet całe państwa czy narody.
Zanim zrozumiano, iż broń jądrowa niesie ze sobą zbyt wielką energię zniszczenia aby powszechnie stosować ją podczas wojny, ładunki jądrowe trafiły w centra wielkich japońskich miast. Grupy terrorystyczne przyszłości mogą być całkowicie pozbawione możliwości refleksji nad historią i ograniczeń moralnych. Dalszy wzrost możliwości energetycznych naszej cywilizacji jest nieuchronny. Nie da się go powstrzymać a nawet nie należy. Należy za to szczególnie dbać o bezpieczeństwo wielkich źródeł energii by nie trafiły do rąk nieodpowiedzialnych polityków, przywódców totalitarnych reżimów, grup terrorystycznych czy nawet zwykłych psychopatów.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)