myślę myślę
523
BLOG

Ruska ściema

myślę myślę Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 8

 Czy  jeszcze  dziś  ktoś  przypomina  sobie  takie  coś  jak  Czernobyl!?  Było  to  kiedyś  (1986) wielkie  buuuuuuuum! -  w atomowej  elektrowni,  płyn  lugola,  połacie  skażonej  ziemi  ( naszej też),  powietrza.  Był  też  ZSRR razem  z  jego  komitetem  durniów  nieprzeciętnych  którzy  człowieka  mieli  w  pogardzie.  Skutki  katastrofy  chciano  przemilczeć.  Jakoś  same  miały  zniknąć  przez  nikogo  nie  zauważone.  Toż  to  ruska ściema  tak  znakomicie  funkcjonowała. Po  tym  wybuchu  upychano  ludziom  dorodne  produkty   a  gdy  zaczęto  dociekać  z  kąt  to  takie  się  wzięło, szybko  je  wycofywano  by  przerobić  na  coś  innego  do  spożycia.  Piękne  orzechy  na  przykład  przekształcano  w  chałwę  i  już  nikt  nie  dociekał  a  ruska  ściema  miała  się  dobrze. Przykład  jeden  z  mnogości tego  rodzaju.

Lata  mijają  a  ni  stąd  ni  zowąd  pojawiają  się  jakieś  dziwne  choróbska  których    przed  tym  nie  notowano.  A    raków  to  się  namnożyło  że  co  chwilę  taki  rakowiec  znika  z  naszego  rodzinnego  i  koleżeńskiego  życia.  Dzisiaj  kiedy  zaczyna  pojawiać  się  tęsknota  za  "komuno  wracaj"  może  sięgniemy  pamięcią  do  czasów  minionych  za  którymi  krótkopamiętni  tak  tęsknią.  Nie  tylko  do  tych  gdzie  robotę  każdy  musiał  mieć  i  niekoniecznie  się  narobić,  ale  do  tego,  gdzie  takie  podejście  do  pracy  i  jej  efektów  wszystkim  nam  doskwierało.  Może  zaczniemy  sięgać  pamięcią  do  osób  tworzących  dyrektywy  ściemy  ruskiej  i  co  z  tego  wynikło.  Skepów  za  żółtymi  firankami  -  tęskno  wam?  Bo  mnie  nie.  

Wracam  właśnie  z  miejsca  w  którym  ludzie  poddawani  są  diagnozie  jakiego  rodzaju  stwora  w  sobie  mają.  Nie  jak  leczyć  ale  jak  określić.  Czy  możesz  jeszcze  z  tym  żyć  przez  pewien  czas  bez  leczenia  lecz  z  okresową  kontrolą,  czy  już  iść  pod  skalpel.  Ale i  tak  wszyscy  którzy  tylko   NSZ  posiadają  muszą  czekać  na  wyniki  kłucia  i  sikania  w  różnym  czasie  podczas  całej  doby,  od  dwóch  tygodni  do  miesiąca.  Wszystko  zależy  od  liczby  osób  tego  samego  badania.  Preparaty  drogie  to  i  jedno  badanie  musi  dotyczyć  wielu.  Inaczej  się  ma  z  tymi  którzy  za  badania  płacą..  Nowotwory  endogenne  mają  to  do  siebie  że  leczyć  się  nie  dają  a  jeno pustoszą  co  się  da. Ci  co  płacą  różnią  się  tylko  tym  od  NSZ - towatych  że  wcześniej  im  wyrok  ogłaszają.Jednakowo  jednak  cierpią  chociaż  kwotami  wydawanymi  na  badania  zaklinają  przyszłość  która  i  tak  nie  da  się  czarować. 

Przychodni  i  szpitali  diagnozujących  przybywa  jak  grzybów  po  deszczu  a  i  tak  ludziska  umierają  bo  nie  w  porę  zdiagnozowani  albo  nie  tak  jak  trzeba.  Interes  rakowy  kwitnie  tylko  mądrych  ludzi  brakuje  żeby  to  jakoś  opanować,  dobrze  zorganizować  i  chorym  w  cierpieniu  ulgę,  jak  się  nie  da  inaczej,  przynosić.  Choroba  jednakowo  i  biednego  i  bogacza  dosięga.  Żadna  propaganda  tu  nie  pomoże  ani  tęsknoty  do  dawnego  "komuno  wróć".  Jeśli  wróci  to  z  bagażem  całej  głupoty  i  pazerności.  Celebryci  bawić  się  i  trwonić  dobra  przez  innych  wypracowane  doskonale  potrafią,   ale  czy  potrafią  zdobyć  się  na  uczciwą  pracę?  Cała  propaganda  tak  zwanej  ruskiej  ściemy,  skutecznie  przysłania  ludzi  mądrych,  uczciwych  i  dbających  o  innych,  nazywając  ich  oszołomami.  Szumne  promowanie  celebrytów  za  nasze  wspólne  pieniądze  osłania  nieudaczników  źle  zarządzających  naszym  wspólnym  majątkiem  i  władzę  dla  samej  władzy.

 

myślę
O mnie myślę

Taka sobie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Rozmaitości