Wbrew ogólnemu przekonaniu grudzień to nie czas radości, prezentów, zabawy i “magii świąt”. Tak naprawdę zaledwie kilka ostatnich dni tego miesiąca to okres, gdzie możemy przeżywać pozytywne emocje. Od 13 grudnia, w dniu wspomnienia świętej Łucji wkraczamy w najciemniejszy okres roku - dosłownie i w przenośni. Czas od 13 do 25 grudnia nazywany jest okresem “zatrzymania Słońca” - najkrótsze dni, najczarniejsze noce. Okres ten uważany był za czas, gdy Zło może najłatwiej opanować świat.
Może się wydawać, że dziś w Polsce mało kto pamięta o symbolice dnia św. Łucji, której imię oznacza światło, a przynosi mrok. Ale motyw pojawia się na przykład w wybitnym utworze “Opowieść zimowa” punkrockowego zespołu Armia. Jak pisał Jerzy Prokopiuk, tytuł i tekst nawiązuje do katolickiej tradycji ludowej, zgodnie z która noc poprzedzająca wspomnienie św. Łucji to czas, gdy świat jest najbardziej narażony na działanie Złego.
Czy w tych wierzeniach tkwi ziarno prawdy? Nie wiem, ale na pewno grudzień to miesiąc, którym nastąpiło się wiele trudnych lub wręcz tragicznych wydarzeń. Wystarczy wymienić wprowadzenie stanu wojennego w Polsce…
Czekamy na Gwiazdę Betlejemską, aby rozjaśniła mrok.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)