Wiadomo, że elektorat PiS ludową mądrością stoi więc jeśli idzie o lotnictwo to najbezpieczniej jest latać nisko i powoli.
Po wtopach Antka, pisowcom ciężko pytać o Smoleńsk bezpośrednio ale jak się trafi liniowy pilot w towarzystwie to szkoda okazji zmarnować. Najlepiej zapytac pośrednio, znaczy przez inne wydarzenie. Był wyrok niedawno w sprawie AF447 więc jak to te żabojady dobry samolot rozbiły? A no prosto, mieli maksymalny zapas wysokości i prędkości ale stracili świadomość sytuacyjna i odzyskali dopiero przy ground proximity warning.
Aha, a czemu podejście szczurem jest niedobre, no przecież całkiem jak babcia mówiła, nisko i powoli. A no bo nisko i powoli to nie jest dobrze wie pan, na 200km/h nie bardzo sie da wysiąść jak babcia myślała. Jest odwrotnie, awaria w fazie lotu low, slow and heavy to koszmar każdego pilota. Ani zapasu prędkości ani wysokości. Aha.
CDN, albo i nie, we shall see



Komentarze
Pokaż komentarze (11)