Polskie państwo podziemne było potężne a Francuzi to tylko Allo Allo, to ulubiona śpiewka polityki zakłamania historycznego. Ileż przysięg, salutów, stukania obcasami. Normalnie można tworzyć fronty i grupy armii, rozdawać szarze generalskie i buławy marszałkowskie.
Niestety rzeź wołyńska bezlitośnie obnażyła ten mit. Nie zgadzam się, z Zychowiczem o zdradzie i porzuceniu, jego wersja jest niewiele lepsza od paktu RB jeśli chodzi o umocowanie historyczne. AK była po prostu żałośnie słaba, wielka armia o sile kilku lekkich batalionów piechoty, które może zatrzymać dobrze uzbrojone gniazdo karabinu maszynowego. Tragizm sytuacji polega na tym, że AK nie broniła ludności polskiej na Wołyniu bo nie miała siły a nie woli.


Komentarze
Pokaż komentarze (40)