113 obserwujących
632 notki
1374k odsłony
4169 odsłon

Powrót do komunistycznej narracji historycznej

Wykop Skomentuj56


Długośmy na ten dzień czekali

Z nadzieją niecierpliwą w duszy

Kiedy bez słów towarzysz Stalin

Na mapie fajką strzałki ruszy

Krzyk jeden pomknął wzdłuż granicy

I zanim zmilkł zagrzmiały działa

To w bój z szybkością nawałnicy

Armia Czerwona wyruszała

A cóż to za historia nowa?

Zdumiona spyta Europa

Jak to? - To chłopcy Mołotowa

I sojusznicy Ribentroppa

Zwycięstw się szlak ich serią znaczył

Sztandar wolności okrył chwałą

Głowami polskich posiadaczy

Brukują Ukrainę całą

Pada Podole, w hołdach Wołyń

Lud pieśnią wita ustrój nowy

Płoną majątki i kościoły

I Chrystus z kulą w tyle głowy

Nad polem bitwy dłonie wzniosą

We wspólną pięść, co dech zapiera

Nieprzeliczone dzieci Soso

Niezwyciężony miot Hitlera

Już starty z map wersalski bękart

Już wolny Żyd i Białorusin

Już nigdy więcej polska ręka

Ich do niczego nie przymusi

Nową im wolność głosi "Prawda"

Świat cały wieść obiega w lot

Że jeden odtąd łączy sztandar

Gwiazdę, sierp, Hackenkreuz i młot

Tych dni historia nie zapomni

Gdy stary ląd w zdumieniu zastygł

I święcić będą wam potomni

Po pierwszym września – siedemnasty

(Jacek Kaczmarski, Ballada wrześniowa)

Jałta stworzyła w Polsce warunki do swobodnego rozwoju, natomiast pakt Ribbentrop-Mołotow chronił tylko zachodnią granicę ZSRS, a tak w ogóle był jedynie odpowiedzią na Monachium – takie jest oficjalne stanowisko Federacji Rosyjskiej, prezentowane przez rosyjskich polityków, rosyjski MSZ i zdecydowaną większość rosyjskich historyków. Ostatnio jest uzupełniane o jeszcze dodatkowe elementy.

Dwa tygodnie temu ukazujący się w Bernie dziennik „Tages Anzeiger” opublikował artykuł o polsko-rosyjskim sporze wywołanym wystąpieniami Władimira Putina. W reakcji na ten artykuł ambasador Federacji Rosyjskiej w Bernie, Siergiej Garmonin, wystosował list do redakcji dziennika, w którym zaprotestował przeciwko potępianiu paktu Ribbentropp-Mołotow. Jego zdaniem ów pakt był „ko-niecznością”. Jednoczesnie ambasador Siergiej Garmonin oskarżył Polskę o to, że zawierając pakt o nieagresji w 1934 roku z Niemcami dołączyła do niego tajny protokół, którym zobowiązała się do popierania hitleryzmu.

19 stycznia w „Tages Anzeiger ukazała się replika polskiego ambasadora Jakuba Kumocha na list ambasadora Garmonina:

Ze zdumieniem przeczytałem list Ambasadora Rosji, skądinąd osoby wykształconej i obytej w świecie, który ostatnio ukazał się w Tages Anzeiger. Nie zdumiewa mnie fakt, że Ambasador broni paktu Hitlera ze Stalinem, bo od kiedy w jego obronie wystąpił prezydent Władimir Putin, robi to rosyjska propaganda na całym świecie. Zdumiewa mnie brak szacunku dla szwajcarskiego czytelnika.

Rosyjski ambasador pisze, że Polska zawarła w 1934 roku pakt o nieagresji z Niemcami i że zawierał on tajny protokół o wspieraniu Hitlera. Panie Ambasadorze, proszę ujawnić ten nieznany dokument. Będzie Pan wielkim odkrywcą!

Nie ma takiego dokumentu. Polska podpisała taki pakt o nieagresji, jaki w 1932 roku podpisała ze Związkiem Sowieckim. Bo wierzyła w siłę traktatów. Zarówno Niemcy jak i ZSRR pogwałciły te układy napadając wspólnie na Polskę we wrześniu 1939.

Panie Ambasadorze, Polska nie dzieliła Europy z Niemcami. To Związek Sowiecki to uczynił w 1939 roku. Tajny protokół do paktu Ribbentropp-Mołotow można szybko znaleźć w Google. Wyznaczał on strefy wpływów: zachodnia Polska dla Niemiec; Łotwa, Finlandia, Estonia dla ZSRR itd. A potem była sowiecka pomoc dla Wehrmachtu w przełamaniu oporu polskiej armii, a potem dwuletni sojusz Hitlera i Stalina, wspólne narady NKWD i Gestapo, wydawanie Niemcom antyfaszystów, także Żydów i wspólne mordowanie polskich elit. Panie Ambasadorze, jest tak wiele zdjęć, są dokumenty. Nie da się zaprzeczyć temu, co robił Związek Sowiecki zanim w czerwcu 1941 zdradził go jego sojusznik Adolf Hitler.

Niech Pan nie broni Stalina, bo jego ofiarami były też miliony zwykłych Rosjan - Pańskich rodaków.

***

W dwudziestoleciu międzywojennym pakty o nieagresji były dość często stosowane jako forma bezpieczeństwa. Na zawarcie takiej umowy decydowały się oczywiście państwa skłócone – najczęściej sąsiedzi mający wspólną granicę, lecz nie tylko, gdyż pakt o nieagresji zawarły w roku 1932 Włochy i ZSRR, a przecież dzieli je znaczny dystans geograficzny. Państwa podpisujące układ o nieagresji udzielały sobie gwarancji nie użycia siły wobec siebie i gwarancji nietykalności terytorialnej.

Polityka zagraniczna Polski była polityką równowagi między Niemcami a Związkiem Sowieckim. Jej istotę stanowiła ścisła neutralność wobec obu ościennych państw totalitarnych, którą polscy politycy rozumieli w sposób wykluczający wszelkie umowy z jednym z tych państw przeciw drugiemu. „Polska nie zobowiązuje się do popierania żadnej strony przeciw drugiej” – takiego sformułowania użył Józef Piłsudski w marcu 1934 r. (K. Świtalski, „Diarusz 1919-1935”).

Wykop Skomentuj56
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura