124 obserwujących
717 notek
1663k odsłony
  5566   0

Wypowiedź o. Tadeusza Rydzyka i reakcja Episkopatu Polski

Autorka postanowiła opublikować komunikat Biura Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży i komentarz kierownika tego Biura, ze względu na poruszenie wśród blogerów S24, wywołane wypowiedzią o. Tadeusza Rydzyka. Niektórzy blogerzy, surowo oceniający Kościół Katolicki, zapowiedzieli dokonanie apostazji z powodu tej wypowiedzi. Jeden bloger postanowił dać Kościołowi katolickiemu czas na poprawę i na razie „zawiesił swoje członkostwo w Kościele”.

A osobiści wrogowie Pana Boga zyskali jeszcze raz powód aby powtórzyć z wielkim ukontentowaniem: „To już koniec Kościoła Katolickiego w Polsce”.

Są też tacy, którzy piszą, że zupełnie nie potrafią zrozumieć, jak można być katolikiem, skoro w Kościele Katolickim dzieją się tak straszne niegodziwości. Ich zdaniem, niemożliwe jest aby Bóg był reprezentowany przez taką instytucję.

Trzeba zatem wyjaśnić tym oburzonym, że w dziejach Kościoła przez wieki zawsze ziarno miesza się z kąkolem, zawsze świętość jest splątana z niegodziwością, zawsze ofiary żyją razem z katami, a asceci z lubieżnymi grzesznikami. Również okresy chluby Kościoła przeplatają się z momentami, kiedy ludzie małej wiary stawiają sobie pytanie czy Bóg ich nie opuścił.

Vittorio Messori uważa, ze taka postawa jest rezultatem pewnego nieporozumienia:

„Historia Kościoła uczestniczy we wspólnocie przeciwieństw w owym oksymoronie, który w tajemni-czy sposób charakteryzuje wszystko, co jest katolickie, zatem nie jednoznaczne świadectwo i dostrzegalna opieka Ducha św., lecz przeplatanie się sukcesów i porażek, okresów postępu i regresu. Jest zatem zrozumiałe, że wobec tej skomplikowanej mieszaniny świateł i cieni, wielu myśli, ze instytucja kościelna jest instytucją ludzką na równi z innymi i niedopuszczalne jest roszczenie, że za podobna historią stoi sam Bóg. Jeżeli On jest wszechmocny, dlaczego miałby się objawić grupie ludzi pełnych słabości, ograniczeń i nędzy?

Bóg, którego reprezentuje Kościół, nie jest Allachem muzułmanów, wiarygodnym tylko wtedy, gdy swoich wyznawców prowadzi do zwycięstwa. Natomiast jest to Bóg, który stał się czlowiekiem w Jezusie, który w końcu doświadczył chwały zmartwychwstania (zresztą objawionej jedynie oczom uczniów), ale przechodząc przez hańbę krzyża, bo nie był to tryumf na oczach wszystkich. Chrystus powierzył swój Kościół Piotrowi, człowiekowi, który jednocześnie się go wyparł i był wyznawcą wiary aż do męczeńskiej śmierci. Spojrzenie wierzącego potrafi w historii uchwycić te momenty, w których los Kościoła wydawał się z ludzkiego punktu widzenia już przesądzony i tylko przyjęcie tego co nie jest ludzkie, może tłumaczyć odnowę, która wydawała się (i rzeczywiście byłaby dla „normalnej” instytucji ) prawie niemożliwa.

[…] Trzeba o tym pamiętać, aby odbudowywać w sobie ufność za każdym razem, kiedy rysy i pęknięcia mogłyby spowodować podejrzenie, że Kościół zbudowany na Piotrze jest tylko instytucją ludzką.”

***

Przy pisaniu notki autorka korzystała z następujących publikacji:

• https://ekai.pl/redemptorysci-reaguja-na-wypowiedz-o-rydzyka-o-pedofilii-w-kosciele/

• https://ekai.pl/prymas-polski-interweniuje-ws-wypowiedzi-o-rydzyka/

• https://opoka.news/komunikat-biura-delegata-kep-ds-ochrony-dzieci-i-mlodziezy

• Vittorio Messori, W Trydencie [w] Kościół Katolicki i jego wrogowie, Wydawnictwo AA, Kra-ków 2016, s. 60-65,


Lubię to! Skomentuj141 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo