124 obserwujących
717 notek
1664k odsłony
  4474   6

Kto zamordował ochotnika do Auschwitz, Witolda Pileckiego

Pod notką o rotmistrzu Pileckim https://www.salon24.pl/u/salon-kulturalny/1134544,120-rocznica-urodzin-pileckiego-ziobro-pamietajmy-ze-zamordowali-go-komunisci 

można przeczytać komentarze podyktowane przez ignorancję wymieszaną z nienawiścią, a także przez zwykła głupotę:

„Nikt go nie zamordował.

Za zdradę sąd skazał na śmierć.

Skład prokuratorsko sędziowski składał się z oficerów Armii Krajowej. […]”

https://www.salon24.pl/u/salon-kulturalny/1134544,120-rocznica-urodzin-pileckiego-ziobro-pamietajmy-ze-zamordowali-go-komunisci#comment-20745058 

Takie słowa mogła napisać albo cyniczna kanalia albo kompletny głupek. Ktoś nieznający historii lat powojennych w Polsce mógłby pomyśleć, że w drugiej połowie lat 40. XX w. Prokuratura Wojskowa i Najwyższy Sąd Wojskowy podlegały Armii Krajowej.

Od innego komentatora można dowiedzieć się, że:

„Oj tam, oj tam, nie zamordowali go jacys anonimowi komunisci, tylko zamordowali go Polacy.”

https://www.salon24.pl/u/salon-kulturalny/1134544,120-rocznica-urodzin-pileckiego-ziobro-pamietajmy-ze-zamordowali-go-komunisci#comment-20744713

Autor tego komentarza, obywatel RFN, po raz kolejny zademonstrował, że ustawy norymberskie w dalszym ciągu oddziałują na sposób myślenia obywateli RFN. Od kilkunastu bowiem lat dowiadujemy się od tego blogera, że najważniejszym czynnikiem determinującym postępowanie człowieka jest jego narodowość.

Trzeba więc przypomnieć kto oskarżał i kto sądził ochotnika do Auschwitz, którego brytyjski historyk Michael Foot zaliczył do grona sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu II wojny światowej. Może był nawet najodważniejszym, jeśli uwzględni się jego dobrowolne zgłoszenie się do KL Auschwitz-Birkenau i zorganizowanie tam ruchu oporu, a następnie brawurową ucieczkę, by przekazać aliantom informacje na temat niemieckich zbrodni.

8 maja 1947 r. Witold Pilecki został aresztowany przez funkcjonariuszy UB i od razu poddany okrutnemu śledztwu, które nadzorował dyrektor Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego płk Józef Różański. W sprawie grupy Pileckiego pomagali mu: jego zastępca – naczelnik Wydziału II ppłk Adam Humer i dyrektor Departamentu III MBP (ds. walki z bandytyzmem, czyli niepodległościowym podziemiem), płk Józef Czaplicki (Izydor Kurc), ze względu na swoją nienawiść do AK-owców nazywany „Akowerem”.

Józef Różański (rodowe nazwisko Józef Goldberg) urodził się 13 lipca 1907 r. w Warszawie; syn działacza syjonistycznego i redaktora Abrahama Goldberga. Po maturze rozpoczął studia na Wydziale Prawa UW, które ukończył w 1929 r. Zarówno w dokumentach szkolnych, jak i akademickich podawał wyznanie mojżeszowe. W 1930 r. został aplikantem sądowym i do 1933 r. odbywał praktykę przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, ale do egzaminu sędziowskiego nie przystąpił. W 1936 r. zdał egzamin adwokacki stając się członkiem Warszawskiej Izby Adwokackiej i rozpoczął samodzielną praktykę, którą prowadził aż do wybuchu wojny. Jeszcze na studiach wstąpił do Komunistycznej Partii Polski. Prawdopodobnie też podczas studiów rozpoczął współpracę z NKWD; jego współpraca po uzyskaniu aplikacji i rozpoczęciu praktyki adwokackiej nie ulega żadnej wątpliwości. Wyjeżdżał za granicę, m.in. do Palestyny i Paryża, gdzie w 1937 uczestniczył we Wszechświatowym Kongresie Żydowskim i nawiązywał liczne kontakty w środowiskach zajmujących się kwestiami emigracji Żydów do Palestyny. Po wybuchu wojny przedostał się na tereny zajęte przez Związek Sowiecki; Następnie wyjechał w głąb ZSRR, gdzie aż do 1943 r. pracował w NKWD. W lutym 1944 roku wstąpił do 3 Dywizji im. Romualda Traugutta gdzie ukończył dywizyjną szkołę oficerów polityczno–wychowawczych i rozpoczął pracę jako politruk w redakcji dywizyjnej gazety. W 1944 r. został przeniesiony do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego; od tego czasu zaczął używać nazwiska Różański (panieńskie nazwisko matki). 1 lipca 1947 został pułkownikiem służb bezpieczeństwa i dyrektorem Departamentu Śledczego MBP w stopniu kapitana WP. Metody śledcze Różańskiego sprowadzały się do dopasowywania materiału śledczego do wcześniej opracowanych tez oskarżenia. Zeznania były wydobywane za pomocą tortur, które Różański stosował powszechnie. Setki osób, przesłuchiwanych przez Różańskiego lub jego podwładnych, straciło życie lub zostało kalekami. Nadzorował śledztwo w sprawie Witolda Pileckiego i jest faktycznym sprawcą skazania go na karę śmierci.

Jesienią 1953 Centralna Komisja Kontroli Partyjnej (CKKP) w Warszawie otrzymała skargę przeciwko Różańskiemu, wniesioną przez torturowane przez niego członkinie PZPR H. Siedlik i E. Piwińską, które w lipcu 1953 zwolniono z więzienia. 5 marca 1954 r., zwolniono Różańskiego z zajmowanego stanowiska w MBP, ale zachował on stopień pułkownika. Został oddelegowany do pracy „w kulturze” - najpierw pracował w Zespole Programu Zagranicznego Polskiego Radia, a od połowy 1954 r. został dyrektorem w Państwowym Instytucie Wydawniczym. Tak dobrze zapowiadającą się karierę przerwały audycje Radia Wolna Europa, w których zbiegły na Zachód funkcjonariusz MBP Józef Światło obszernie informował o metodach działania swoich kolegów. Wtedy towarzysze partyjni zdecydowali obsadzić Różańskiego w roli kozła ofiarnego. Różański został aresztowany 8 listopada 1954 r. Proces przeciwko niemu odbywał się przy drzwiach zamkniętych i nadzorowany był osobiście przez sekretarza KC Franciszka Mazura. Różański został oskarżony jedynie o stosowanie „niedozwolonych czynów” wobec kilkudziesięciu członków PZPR, całkowicie natomiast przemilczano fakt prześladowania przez Różańskiego członków polskiego podziemia niepodległościowego oraz powiązania Różańskiego z sowieckimi organami bezpieczeństwa. Po trwającym wiele lat procesie Różański został skazany na 15 lat więzienia. 8 października 1964 r. Rada Państwa zastosowała prawo łaski i Różański wyszedł na wolność. Został urzędnikiem w Mennicy Państwowej w Warszawie, aż do przejścia na emeryturę w 1969 r. Nigdy nie wykazał skruchy z powodu popełnionych zbrodni. Zmarł 21 sierpnia 1981 roku; pochowany na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie.

Lubię to! Skomentuj35 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura