135 obserwujących
760 notek
1778k odsłon
  2308   10

W drodze od PRL-u, przez stan wojenny, do III RP

W sierpniu 1980 r., po wyrażeniu zgody na powstanie NSZZ „Solidarność”, komunistyczne władze PRL rozpoczęły przygotowania do zniszczenia opozycji. Plany wprowadzenia stanu wojennego zaczęto opracowywać już 24 sierpnia 1980 r.; pierwsze listy internowania powstały już w październiku 1980 r., sześć tygodni po podpisaniu porozumień sierpniowych.  

12 lutego 1981 r. premier Wojciech Jaruzelski w swoim sejmowym expose poprosił o „trzy pracowite miesiące – 90 spokojnych dni”. A cztery dni później, 16 lutego, na polecenie premiera-generała Jaruzelskiego zebrała się grupa 45 wyższych oficerów MON i MSW oraz dwóch funkcjonariuszy Wydziału Propagandy KC PZPR, aby ostatecznie doszlifować i zgrać plany wprowadzenia stanu wojennego. W trakcie pracy ustalono wszystkie istotne założenia operacji wprowadzonej w życie 10 miesięcy później. Odrzucono ostatecznie pomysł gen. Tuczapskiego, aby rząd wniósł pod obrady sejmu ustawy wyjątkowe stanu wojennego. Współpracownicy gen. Jaruzelskiego doszli do wniosku, że zlikwidowanie wielomilionowej „Solidarności” będzie możliwe tylko przy pełnym jej zaskoczeniu. Ustalono, że najkorzystniejszym momentem do rozpoczęcia akcji będzie dzień wolny od pracy i nauki, najlepiej noc z soboty na niedzielę. Za najważniejsze posunięcie uznano operację internowania około 6 tysięcy działaczy „Solidarności” oraz innych niezależnych organizacji zawodowych i społecznych. Przyjęto, że ta operacja może przynieść oczekiwane rezultaty tylko wówczas, jeśli zostanie przeprowadzona na 12 do 6 godzin przed oficjalnym wprowadzeniem stanu wojennego.

21 lutego – w dziesiątym z „90 spokojnych dni” – premier Jaruzelski zaaprobował materiały i wnioski z narady i polecił przygotowanie informacji „O stanie przygotowania państwa do wprowadzenia stanu wojennego”. Tę informację generał przedstawił 4 marca na spotkaniu w Moskwie z kierownictwem sowieckim (Breżniewem, Susłowem, Andropowem, Ustinowem). W swoich pamiętnikach generał nie wspomina o tym, natomiast pisze, że w rozmowach z radzieckimi towarzyszami zdecydowanie bronił poglądu, iż „kluczem do rozwiązania naszych problemów jest znalezienie wspólnego języka ze społeczeństwem”.

Miesiąc później, 22 marca generał spotkał się w Warszawie z Lechem Wałęsą. W pamiętnikach napisal, że obiecał wtedy Wałęsie poinformowanie go wcześniej o ewentualnym podjęciu decyzji o wprowadzeniu stanu wyjątkowego.

Na potrzeby stanu wojennego sporządzono projekty różnych aktów prawnych, wydrukowano w Związku Sowieckim 100 tys. egzemplarzy obwieszczenia o wprowadzeniu stanu wojennego, ustalono listy komisarzy wojskowych mających przejąć kontrolę nad administracją państwową i większymi zakładami pracy, a także wybrano instytucje i przedsiębiorstwa, które miały zostać zmilitaryzowane.

Operacja wprowadzenia stanu wojennego rozpoczęła się 12 grudnia 1981 r. w godzinach popołudniowych. Komendanci wojewódzcy MO i dowódcy okręgów wojskowych otrzymali wówczas polecenie otwarcia zalakowanych kopert, które od marca spoczywały w ich sejfach. Znajdowały się w nich precyzyjne instrukcje. Rozpoczęły się ruchy wojsk, do komend w trybie pilnym wzywano funkcjonariuszy SB i MO. Przed północą rozpoczęły się operacje o kryptonimie „Azalia” (zajęcie ośrodków łączności, radia i telewizji) oraz „Jodła” (internowanie działaczy „Solidarności”).

W ogromnej operacji policyjno-wojskowej użyto w sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1,9 tys. wozów bojowych i 9 tys. samochodów.

Złozone z funkcjonariuszy SB i MO oraz żołnierzy ekipy rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji i Solidarności; zatrzymano większość członków Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób.

13 grudnia 1981 r., o godz. 6 rano, Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym informował on Polaków o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON) i wprowadzeniu stanu wojennego na mocy dekretu Rady Państwa.

Tymczasem do Belwederu zwożono członków Rady Państwa, aby zalegalizowali bezprawne działania WRON. Przygotowane przez wojskowych i MSW dokumenty zaakceptowano, przy sprzeciwie Ryszarda Reiffa i głosie wstrzymującym prof. Jana Szczepańskiego. Oprócz uchwały o wprowadzeniu stanu wojennego przyjęto cztery inne dekrety, w tym o postępowaniu doraźnym, który przewidywał drakońskie kary za najmniejsze przewinienia. Kara śmierci groziła za kilkanaście czynów, w tym za strajk w zakładzie zmilitaryzowanym i za „rozpowszechnianie nieprawdziwych wiadomości drukiem”, czyli za powielanie ulotek i gazetek. Trzeba zauważyć, że zapadające w sądach wyroki, aczkolwiek surowe, nie sięgały kary głównej.

Lubię to! Skomentuj45 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura