137 obserwujących
781 notek
1814k odsłon
  1966   9

78 lat po bitwie pod Surkontami

21 sierpnia 2022 r. minęło 78 lat od bitwy stoczonej przez oddział Armii Krajowej pod dowództwem mjr Kalenkiewicza z batalionem żołnierzy NKWD. Była to pierwsza bitwa Wojska Polskiego z Sowietami od czasu zdradzieckiego ataku we wrześniu 1939 roku. 

Oddziały partyzanckie na Wileńszczyźnie powstały już w pierwszych dniach po agresji sowieckiej na Polskę z 17 września 1939. Po zjednoczeniu rozproszonych jednostek stawiały one skuteczny opór pięciokrotnie zmieniającym się okupantom.

W końcowym okresie okupacji niemieckiej Okręg Wileński AK liczył ok. 12 tys. żolnierzy, w tym około 8 tys.w oddziałach skierowanych do akcji „Burza”. Okręg Nowogródzki AK liczył w tym samym czasie ponad 10 tys. żolnierzy, z czego ok. 7.5 tysięcy żołnierzy służyło w oddziałach partyzanckich.

***

Celem operacji „Ostra Brama”, którą rozpoczęto 7 lipca 1944 r., było odbicie Wilna z rąk niemieckich przez Armię Krajową, która zamierzała wówczas wystąpić w charakterze gospodarza wobec nacierającej Armii Czerwonej. Mimo fiaska pierwszego uderzenia Wilno udało się opanować 13 lipca. Armia Czerwona potraktowała wtedy oddziały AK jako siły sojusznicze W takiej sytuacji komendant połączonych okręgów Wileńskiego i Nowogrodzkiego ppłk Aleksander Krzyżanowski „Wilk” przystąpił do rozmów na temat kontynuowania wspólnej walki przeciw Niemcom z gen. Iwanem Czerniachowskim, dowódcą 3. Frontu Bialoruskiego.

Rozmowy były tylko grą pozorów ze strony sowieckiej. Już 14 lipca Stawka przekazała dyrektywę, skierowaną do wojsk frontów białoruskiego i ukraińskiego, nakazującą rozbrajanie oddziałów AK na ziemiach inkorporowanych do Związku Sowieckiego w 1939 r. (terytorium Litwy, zachodniej Białorusi i zachodniej Ukrainy). W celu sprawnego przeprowadzenia akcji likwidacji polskich sił zbrojnych z Moskwy przybył gen. Sierow z 12 tysiącami żołnierzy NKWD. Pod pozorem „planowanego rozmieszczenia polskich jednostek na terenie przyfrontowym" spenetrowano ich miejsca pobytu, zwracając szczególna uwagę na kadrę oficerską i uzbrojenie oddziałów.

17 lipca 1944 roku oddziały NKWD wraz z polskimi komunistami rozpoczęły wyłapywanie żołnierzy Armii Krajowej. Tego dnia na spotkaniu w Boguszach, gdzie miało dojść do porozumienia z Sowieta-mi, aresztowano dwudziestu kilku oficerów z wileńskich oddziałów partyzanckich z komendantem Okręgu Wileńskiego gen. Aleksandrem Krzyżanowskim "Wilkiem", dowódcą operacji „Ostra Brama”.

Po 17 lipca 1944 ponad sześć tysięcy żołnierzy zostało rozbrojonych i przez obóz w Miednikach wy-wiezionych w głąb ZSRR, do Kaługi.

Żołnierze, którzy uniknęli aresztowań wycofali się w stronę Puszczy Rudnickiej. Większość została w krótkim czasie rozbrojona przez ścigające ich wojska NKWD. Jednak tym, którzy przetrwali udało się odbudować struktury organizacyjne i prowadzić dalszą walkę. Pod komendą ocalałych oficerów stworzono dwa zgrupowania: oddziały wileńskie znalazły się pod komendą mjr Czesława Dębickiego „Jaremy”, a nowogródzkie - ppłk Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza”.

Wg przyjętych wtedy założeń, postanowiono ograniczyć walkę zbrojną do samoobrony, koncentrując się na obronie ludności i pracy propagandowej. Wysłane w teren dyrektywy KG AK nakazywały pozostałym oddziałom partyzanckim rozwiązanie się i przejście do konspiracji. Nim jednak do tego doszło, wileńscy partyzanci zostali częściowo rozbici przez siły sowieckie, tak jak np. zgrupowanie komendanta Okręgu Nowogrodzkiego AK mjr Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza” w Surkontach (w okolicach Puszczy Rudnickiej).

***

21 sierpnia 1944 roku, na skutek donosu, naczelnik raduńskiego rejonowego Oddziału Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych kapitan bezpieczeństwa państwowego Czikin skierował w okolice wsi Surkonty, celem likwidacji „zgrupowania bandyckiego”, Grupę Wywiadowczo-Poszukiwawczą 3. batalionu 32. Zmotoryzowanego Pułku Strzelców Wojsk Wewnętrznych NKWD.

Żołnierze NKWD zaatakowali liczący 72 żołnierzy oddział „Kotwicza”. Stosunek sił wynosił 10:1 na niekorzyść Polaków. Sowieci otoczyli wieś, ale niespodziewanie zostali ostrzelani przez Polaków w trakcie pokonywania podmokłych terenów otaczających Surkonty. Ostrzał zmusił ich do ucieczki, przegrupowania sił i oczekiwania na nadejście posiłków. Major "Kotwicz" pozostał we wsi z ciężko rannymi towarzyszami broni. Pozostali akowcy wycofali się na bezpieczne pozycje.

Po kilku godzinach Sowieci ponowili atak - zdobyli wzgórze, na którym ustawili cekaem. W tym czasie nastąpił nalot kilku sowieckich samolotów, które ostrzelały pozycję Polaków z broni pokładowej. Sowiecki cekaem swoim ogniem ze wzgórza zniszczył polski punkt dowodzenia, zabijając polską obsługę rkm, majora „Kotwicza”, rotmistrza „Ostrogę” i adiutanta „Orwida”. Ten fakt spowodował wycofanie się pozostałych partyzantów.

Lubię to! Skomentuj35 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka