Blog
wiesława
80 obserwujących 547 notek 1016543 odsłony
wiesława, 30 czerwca 2013 r.

Wspomnienia emerytowanego ubeka

Emisja  w TVP I propagandowego serialu niemieckiego: „Nasze matki, nasi ojcowie” spotkała się w Polsce z krytyką i protestami, ze względu na fałszerstwa historyczne, jakich dopuścili się autorzy scenariusza. W tym serialu wojna zaczyna się w roku 1941, od ataku III Rzeszy na Związek Sowiecki. Przedstawiono w nim całkiem nowy obraz relacji żydowsko-niemieckich podczas wojny. Owszem, były jakieś restrykcje wobec Żydów, stosowane przez nazistów, ale przeciętny Niemiec był zasadniczo życzliwy Żydom i promiennie uśmiechnięty. Natomiast prawdziwy drapieżny antysemityzm cechował Polaków, a szczególnie żołnierzy podziemnej Armii Krajowej.

W dyskusji,która odbyła się w studio TVP po emisji filmu, dziennikarze niemieccy przypisywali krytyczne opinie o tym filmie przeczuleniu Polaków, a konsultant tego filmu, prof. Juliusz Schoeps z monachijskiego Instytutu Studiów Badań nad Współczesną Historią, ręczył za jego wiarygodność. Zdaniem prof. Schoepsa, w Polsce podczas okupacji działała lewicowa partyzantka, życzliwa Żydom, i zdecydowanie antysemicka partyzantka prawicowa, czyli AK.

Profesor Schoeps nie jest odosobniony w swojej opinii. Powiem więcej, ta opinia obecnie w świecie dominuje. I ze smutkiem trzeba przyznać, że Polacy niewiele robią, aby przeciwdziałać szerzeniu się takich opinii, które już od dłuższego czasu pojawiają się również w Polsce.

 

W listopadzie 2009 roku, w Stanach Zjednoczonych, wydawnictwo Arcade Publishing opublikowało ksiązkę Franka Blaichmana Rather Die Fighting.A Memoir of World War II.Autorem przedmowy do tej książki jest brytyjski historyk, sir Martin Gilbert, emerytowany profesor Merton College, University of Oxford, autor.m.in. monografii: The Holocaust: A History of the Jews of Europe during the Second World War.

Wspomnienia Franka Blaichmana zostaly szybko udostępnione polskiemu czytelnikowi, bo juz w sierpniu 2010 r. nakładem wydawnictwa Replika ukazała się książka"Wolę zginąć walcząc. Wspomnienia z II wojny światowej".

Wydawnictwo Replika tak reklamuje książkę na skrzydełku okładki:„Przeciw nazistom, volksdeutschom i antysemickiej Armii Krajowej".

Na skrzydełku zacytowano również fragment opinii tłumacza, Kamila Janickiego (byłego redaktora portalu Histmag):"(…)Należy pamiętać jednak, że pamiętnik Blaichmana prezentuje unikalną wartość jako materiał umożliwiający zrozumienie skomplikowanych relacji polsko- żydowskich, a szczególnie żydowskich opinii o polskim udziale w wojnie i o polskim antysemityźmie."

Kamil Janicki nie ograniczył się do przetłumaczenia z angielskiego na polski książki, ale w tekście „Słowo od tłumacza” podjął się misji wytłumaczenia czytelnikowi, co autor „miał na myśli”:

(…)Jego prywatne opinie często stanowią wręcz odwrotność tych, które spotykamy w pamiętnikach np. żołnierzy Armii Krajowej. Polskiemu czytelnikowi mogą się one wydawać kontrowersyjne, jeśli nie wręcz oburzające. Po części nie pokrywają się też z rzetelną wiedzą historyczną, a szczególnie z ustaleniami rodzimych historyków.

Impulsywną reakcją mogłoby być odrzucenie wartości całych wspomnień jako wrogich Polakom czy po prostu błędnych. Byłoby to jednak najgorsze możliwe podejście. Pamiętnik Blaichmana prezentuje unikalną wartość jako materiał umożliwiający zrozumienie skomplikowanych relacji polsko-żydowskich, a szczególnie żydowskich opinii o polskim udziale w wojnie i o polskim antysemityzmie. Nie jest to syntetyczna praca naukowa, zestawiająca setki źródeł jak np. Strach Jana Tomasza Grossa, ale żywa relacja jednego człowieka. I choć dla Polaka musi to być – siłą rzeczy – książka trudna, to jej lektura pozwala poszerzyć horyzonty i podjąć próbę zrozumienia drugiej strony. (…)

Polskiego czytelnika najbardziej zaskoczy jednak przemiana, która następuje w sytuacji Blaichmana wraz z zakończeniem okupacji i utworzeniem Polski Lubelskiej pod koniec lipca 1944 roku. Wówczas większość żydowskich partyzantów włączono w struktury milicji oraz Resortu Bezpieczeństwa Publicznego."

 

Tłumacz starał się wyjaśnić stanowisko autora i wybielić go w oczach czytelników, jednak te jego starania nie znalazły uznania w oczach Franka Blaichmana, który nie wyraził zgody na opublikowanie „Słowa od tłumacza” w polskim wydaniu książki. Cały tekst Kamila Janickiego „Słowo od tłumacza” został opublikowany na stronie internetowej wydawnictwa Replika.

 

W celu przybliżenia czytelnikom sylwetki autora, wydawnictwo Replika podało, żeBlaichman jako 16-latek był świadkiem napaści Niemiec na Polskę, stworzył żydowski oddział partyzancki na Lubelszczyźnie, który walczył z Niemcami, a po wojnie pracował w UB w Pińczowie i Kielcach.

 

Jest to jednak informacja mało precyzyjna:

11 czerwca 2007 r. w Pałacu Tomasza Zielińskiego w Kielcach miał miejsce wernisaż wystawy „Twarze kieleckiej bezpieki”, przygotowanej przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Krakowie, w ramach realizowanego projektu dotyczącego struktury i metod działania aparatu bezpieczeństwa w Polsce w latach 1944–1989. Na przygotowanych planszach pokazano fotografie ponad 200 funkcjonariuszy kieleckiej policji politycznej, zajmujących kierownicze stanowiska w latach 1944–1990 i ponoszących odpowiedzialność za działania i represje wymierzone w społeczeństwo, a dla ochrony interesów komunistycznej partii i ZSRS.

Opublikowano: 30.06.2013 17:35.
Autor: wiesława
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @murgrabia czorsztyński  "na "oral history" lekarstwa nie ma, świadkowi nigdy się nie...
  • @piko  Rafał jest obecnie Dolores Ibarruri III RP. Przy każdej okazji woła "no pasaran". ...
  • @dim.  Panie, uspokój się pan. nawet w wygadywaniu bredni należy zachować umiar. Naprawdę...

Tematy w dziale