Blog
wiesława
66 obserwujących 471 notek 819162 odsłony
wiesława, 20 maja 2017 r.

Jak w III RP zweryfikowano niezawisłość sędziów z PRL-u

1592 14 0 A A A


W wyniku tzw. transformacji ustrojowej  ukształtowała się III  RP, w której sądy, prokuratura, adwokatura, notariusze – zorganizowane są w osobne korporacje, na które społeczeństwo faktycznie nie ma najmniejszego wpływu. Nie tylko społeczeństwo, również państwo nie ma żadnego wpływu na to prawnicze towarzystwo. Sędziowie, adwokaci i prokuratorzy, komornicy sami osądzają własne przewinienia, sami decydują o karach, a raczej sami się uniewinniają.  I do tego dochodzi jeszcze lament hipokrytów, że wraz z Trybunałem Konstytucyjnym upada demokracja.

Po  1990 roku podejmowano próby usunięcia z korporacji sędziów wszystkich którzy sprzeniewierzyli się zasadzie niezawisłości sędziowskiej w czasach komunizmu. Wymagało to jednak zmian w ustawodawstwie, a konkretnie zmiany przepisów o postępowaniu dyscyplinarnym. Zgodnie z obowiązujące wtedy przepisami, przewinienia dyscyplinarne przedawniały się bowiem zaledwie po upływie jednego roku, zatem nie mogły być zastosowane wobec tzw. dyspozycyjnych sędziów.

15 marca 1993 roku sejm uchwalił znowelizował ustawę o ustroju sądów powszechnych. Wg znowelizowanej ustawy prezydent, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), mógł odwołać sędziego, co do którego sąd dyscyplinarny stwierdził sprzeniewierzenie się zasadzie niezawisłości. Przyjęto, że sędziowie niebędący w stanie oprzeć się naciskom z zewnątrz, mają mankamenty psychiczne uniemożliwiające im wykonywanie zawodu. Takie rozwiązanie zostało jednak uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją.

Kolejna próba nowelizacji miała miejsce po czterech latach, 17 grudnia 1997 r. uchwalona została kolejna ustawa o zmianie ustawy – prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw. Ale i tym razem, w związku z brakami formalnymi w procedurze uchwalania nowelizacji, TK uznał przepis art. 6 ustawy za niekonstytucyjny. Jednak TK wskazał, ze uregulowanie prawne problemu  dyspozycyjnych sędziów jest pożądane:

“Ograniczając jednak rozważania tylko do okresu zamkniętego datą 1989 r. trzeba przypomnieć, że zachodziły wówczas tak drastyczne nadużycia niezawisłości, że obecnie nadal istnieje potrzeba ich ujawnienia i wyjaśnienia”, zaś “ogólne zasady odpowiedzialności sędziego, dostosowane do warunków demokratycznego państwa prawnego, nie stanowią mechanizmu wystarczającego”.

Zaś sędzia TK Marian Zdyb, w votum separatum do przywoływanego wyżej wyroku stwierdził, że “obowiązek prawnego potraktowania sprawców naruszenia niezawisłości i bezstronności sądów, w tym szczególnie nieuczciwych sędziów, dotyczy także sytuacji, w której naruszenia te dokonywane były pod ochroną państwa w systemie totalitarnym, a często wręcz w majestacie prawa. Jest to niezbędne nie tylko ze względu na zaspokojenie społecznego poczucia sprawiedliwości, ale przede wszystkim z uwagi na potrzebę zapewnienia wiarygodności samego państwa i jego organów. Autorytet państwa budowany jest także przez jego stosunek do zachowań niegodziwych”.

Wreszcie 3 grudnia 1998 r. uchwalono ustawę o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, którzy w latach 1944-1989 sprzeniewierzyli się niezawisłości sędziowskiej. Przepisy tej ustawy wyłączyły stosowanie przepisów o przedawnieniu w postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym sędziów, w stosunku do sędziego, który w latach 1944-1989, orzekając w procesach stanowiących formę represji za działalność niepodległościową, polityczną, obronę praw człowieka lub korzystanie z podstawowych praw człowieka, sprzeniewierzył się niezawisłości sędziowskiej. Jednak wyłączenie to nie było bezterminowe – jego koniec ustalono na 31 grudnia 2002 roku. Ustawodawca postąpił więc zgodnie z zasadą sformułowaną w poemacie „Towarzysz Szmaciak”:

„Trza zmienić politykę rolną,

lecz ludzi krzywdzić nam nie wolno”.


  Zgodnie z tą ustawą do sądu dyscyplinarnego z żądaniem wszczęcia postępowania mogła wystąpić:


·         Krajowa Rada Sądownictwa z urzędu, albo na wniosek osoby pokrzywdzonej,

·         Minister sprawiedliwości na wniosek osoby pokrzywdzonej,

·         rzecznik dyscyplinarny na żądanie ministra sprawiedliwości, prezesa sądu apelacyjnego lub okręgowego oraz kolegium sądu apelacyjnego lub okręgowego. 

Sąd Dyscyplinarny po przeprowadzeniu postępowania mógł orzec karę wydalenia ze służby sędziowskiej.

W okresie od wejścia w życie omawianej ustawy do października 2001 r. do sądu dyscyplinarnego wpłynęło 30 spraw, z czego 28 zostało złożonych przez ministra sprawiedliwości, a tylko dwie były efektem wniosków rzecznika dyscyplinarnego. Krajowa Rada Sądownictwa nie złożyła żadnego wniosku. Wszystkie sprawy dotyczyły zaledwie około 50 sędziów

We wszystkich sprawach z wniosku ministra sprawiedliwości rzecznicy dyscyplinarni wyraźnie dystansowali się od nich, wskazując, że działają z polecenia ministra.

Opublikowano: 20.05.2017 21:07.
Autor: wiesława
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @deda "Z tym, że władza ludowa walczyła z reakcyjnym podziemiem, gdy ono żyło i strzelało...
  • Internetowa menda i notoryczny kłamca napisał: "nie był wstanie opanować kryzysu w powiecie o...
  • "czy wystarczy jak Cię kopne w dupę platfusie... Ja go znam, on tu, w S24, od dawna się...

Tematy w dziale Społeczeństwo