Blog
wiesława
68 obserwujących 478 notek 830701 odsłon
wiesława, 4 września 2017 r.

Europy wtedy nie było, sojuszników wtedy nie było

2258 21 0 A A A

„Niemcy muszą być świadomi,

że są potomkami tych, którzy w czasie II wojny światowej 

pozostawili w wielu krajach ślady spustoszenia

(…) Znający swoją historię kraj powinien wysondować,

jakie możliwości zadośćuczynienia istnieją”.

(Joachim Gauck, o odszkodowaniach dla Grecji

 w "Sueddeutsche Zeitung”)


1 września 1939 - atak Niemiec na Polskę i początek II wojny światowej. Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego wprowadzony zostaje na terenie całej Polski stan wojenny.

Maria Dąbrowska zanotowała w swoim dzienniku: Przy najcudowniejszym poranku spadły na Warszawę pierwsze bomby. Wcześniej, o 4:45 piloci Luftwaffe zbombardowali nie broniony i nie mający znaczenia strategicznego Wieluń, miasteczko w woj. łódzkim:

Rano 1 września 1939 r. obudził mnie huk samolotów. W chwilę potem usłyszałem przeraźliwy świst i wybuch bomby na terenie ogrodu szpitalnego. Była to pierwsza bomba, która w ogóle padła na Wieluń. Po wybuchu bomby część budynku, w którym ja mieszkałem, a mieszkałem na terenie szpitala w budynku gospodarczym, zaczęła się walić. [...] Przed budynkiem zastałem kilka płaczących sióstr szpitalnych. Kazałem im biec do ogrodu i kłaść się na ziemię, sam zaś chciałem się udać do szpitala. Zobaczyłem jednak nawracające samoloty i również pobiegłem do sióstr do ogrodu i położyłem się na ziemi. Słyszałem w tym czasie krzyki i jęki z zawalonego budynku gospodarczego, gdzie zostały przywalone gruzem pracownice kuchni, które od wczesnych godzin rannych przygotowywały śniadanie. Nawracające samoloty powtórnie zrzuciły bomby na szpital. [...] Gdy minął pierwszy nalot [...] udałem się do płonącego szpitala. Na schodach przed wejściem leżał zabity człowiek. Nie był to jednak chory, lecz ktoś, kto przybiegł tu z miasta. Na chodniku przed szpitalem również leżeli zabici. [...] W zawalonym szpitalu jakakolwiek pomoc z naszej strony była bezskuteczna. Drugi budynek szpitalny, gdzie było położnictwo, miał całkowicie zerwany od podmuchu eksplodującej bomby dach”

(zeznania świadka Zygmunta Patryna, 1974 r., archiwum IPN).

 

Pierwsza bomba II wojny światowej trafiła w budynek szpitala pw. Wszystkich Świętych, który był oznaczony symbolami Czerwonego Krzyża i zgodnie z konwencjami międzynarodowymi podlegał szczególnej ochronie. W szpitalu zginęło 32 osoby. Zniszczone zostały także  obiekty kultu religijnego (kościół farny, synagoga) oraz budynki zabytkowe w obrębie Starego Miasta. W następstwie trzech nalotów zniszczeniu uległo ~ 75%  zabudowy miejskiej, a straty wśród ludności wyniosły co najmniej 127 osób.

Luftwaffe przeprowadziło tego dnia naloty terrorystyczne na kilka innych polskich miast. Po czternastej, kiedy kończył się trzeci nalot Luftwaffe na Wieluń, a niemieckie bombowce krążyły nad Poznaniem i Krakowem, Adolf Hitler wystąpił w Reichstagu -  zarzucił Polsce rozpoczęcie akcji zbrojnej przeciwko Rzeszy Niemieckiej, stwierdzając, ze siły Wehrmachtu odpierają polskie ataki oraz  przekonywał: „Nie chcę prowadzić wojny przeciw kobietom i dzieciom. Wydałem rozkazy dla Luftwaffe ograniczania się do celów wojskowych[…]”.

3 września Jarosław Iwaszkiewicz zanotował w swoim dzienniku: Dziś o dziewiątej rano zbombardowano Konstancin, po południu cały Grodzisk. Jutro pewnie będzie nasza kolej. Czy dziewczynek nie wysłać do Repek?

4 września Luftwaffe rozpoczyna bombardowanie Sulejowa, w którym nie stacjonują polskie jednostki wojskowe. W wyniku trwających trzy dni niemieckich nalotów miasto zostało doszczętnie zniszczone, śmierć poniosło ok. 700 mieszkańców, głównie bezbronnych cywilów, miasto zostaje zniszczone w 70 %.
„Gdy zbliżałam się do domu, zauważyłam nadlatujące samoloty, równocześnie pęd powietrza odrzucił mnie w pole. Gdy się podniosłam, zauważyłam kilka palących się domów na ulicy Błonie. Doszłam do domu. Ludzie stłoczeni w piwnicy mego domu krzyczeli. Niektórzy byli ranni. Widziałam stamtąd uciekających w stronę lasu rannych, matki niosące zabite dzieci, ludzi opętanych strachem wchodzących do rzeki. Na kikutach drzew zwisały wnętrzności ludzkie. Na ulicy Nadpilicznej widziałam zabitą kobietę z trojgiem również nieżyjących dzieci. Jedno z nich, niemowlę, było w jej ramionach przywarte do piersi”. (wspomnienia Marcjanny Leskiej w: Ewa Myślińska, Bombardowania Sulejowa przez lotnictwo hitlerowskie we wspomnieniach mieszkańców).

5 września głównodowodzący niemieckich sił zbrojnych gen.Walter von Brauchitsch wydaje rozkaz o wprowadzeniu „sądów wyjątkowych” i niemieckiego prawa karnego na zajmowanych terenach polskich. Jak działa „niemieckie prawo karne" przekonali się już poprzedniego dnia (4 września)  mieszkańcy Fordonu kolo Bydgoszczy, gdzie Niemcy dokonali publicznej egzekucji burmistrza i grupy mieszkańców miasta. Podobne mordy  miały także miejsce także w innych miejscowościach. W Żerkach koło Częstochowy żołnierze Wehrmachtu rozstrzelali 102 osoby, w powiecie Kępno około 100 osób, w gminie Kłuszyna w powiecie radomskim 58 osób.

Opublikowano: 04.09.2017 15:38. Ostatnia aktualizacja: 05.09.2017 11:21.
Autor: wiesława
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Fisher "Skąd się bierze ta totalitarna skaza mentalna?" Już Gajusz Juliusz Cezar...
  • Aleksander Chłopek - outsider221 Dziękuję za korektę, już poprawiam. Pozdrawiam
  • @Liberalny Motłoch, @noee Wydarzenia w Zbąszyniu poprzedziły tzw. noc kryształową. Wśród...

Tematy w dziale Polityka