Tomasz Menzel Tomasz Menzel
44
BLOG

Analfabetyzm religijny Polaków w cieniu ingresu

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 3

"Newsweek" w numerze świątecznym opublikuje badania dotyczące wiary Polaków. Przydadzą się, by pokazać ułamek problemu dotyczącego religijności naszego społeczeństwa - lecz musimy liczyć się z tym, że badania te szybko znikną w gąszczu słów polityków z prawicy, którzy na każdym kroku będą je atakować, w ramach ideologicznego myślenia, by odrzucić obraz który nie zgadza się z ich myśleniem.

Religia w Polsce przysparza dużo problemów - chyba jeszcze nikt się nie odważył by przeprowadzić wielkie badania z pogranicza antropologii i socjologii na terenie naszego kraju, które w jakiś sposób ułożyły, cały świat religijny, tu i teraz. Brakuje mi badań które pokazywałyby idee, przekonania, różnego rodzaju wierzenia współczesnych Polaków - badań po których można dokonać konfrontacji z dominującą religią. A obraz byłby pewnie zaskakujący - nie zaskakuje nas 86% społeczeństwa która uważa się za katolików - zaskakuje nas 36& społeczeństwa które jest za aborcją, zaskakuje nas 60% społeczeństwa które jest za karą śmierci. Społeczeństwo zaskakuje nas kiedy dochodzi do dyskusji na temat życia i śmierci - okazuje się, że całe wychowanie religijne jakiemu byli poddawani od narodzin niknie między, zwykłym codziennym rozumowaniem.

Dzisiaj arybiskup Kazimierz Nycz obejmuje stanowisko metropolity warszawskiego. Jako osoba niewierząca przyjmuję to wydarzenie z wewnętrzną ulgą. Przychodzi kapłan który nie boi się mediów i młodych ludzi, który nie boi się najważniejszego - dialogu. Podobno dialog umarł - ale kiedy człowiek widzi młode (wierzące!) osoby, które są otwarte na osoby innej wiary, albo osoby nie wierzące, serce mi się raduje. Chociaż wiem, że nie jest to zbyt częste - to wiem, że istnieje wiele takich osób.

Przychodzi w końcu kapłan, który nie budzi kontrowersji, w związku ze swoją przeszłością w czasach komunizmu. Dzisiaj jest to potrzebne polskiemu kościołowi - pewnego rodzaju oddech od przeszłości. By nie spoglądać non stop na to co było kiedyś - lecz też spoglądać na przyszłość z nadzieją i ostrożnością (wyciągniętą z przeszłości).

Kiedy przyglądałem się ingresowi uderzyło mnie jak to co sakralne, nieprzejednanie mieszało się z profanum (tutaj: ze światem polityki) - obecność czołowych polskich polityków nie powinna mnie razić - przecież każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy. Tylko patrzę się na to wszystko z pewnym niesmakiem - ponieważ wiem, że często obecność polityków w świecie sakralnym łączy się z instrumentalnym wykorzystaniem tego świata do swoich banalnych celów - ot na przykład zyskania sympatii osób świeckich. Pokazać się z poziomu tego niskiego szczebla w świecie wysokim zawsze ma na celu promocję własnej osoby. Zobaczymy do czego będzie wykorzystywany ingres arcybiskupa Nycza dopiero w dalekiej (albo i nie) przyszłości.  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka