*pisane impulsem w pociągu Wrocław - Głogów
Kiedyś była synagoga - kiedyś byli tutaj Żydzi. Dzisiaj się o nich nie mówi, to temat, który warto unikać dla boskiego spokoju. Zostawili pamiątki : grobowce szybko pokrył kurz i tylko czasami uważny przechodzień przeklnie teraźniejszość : kto to widział? : na pamiątkach znalazła się informacja o młodym człowieku który miał ochotę na bunt wobec nakazów przodków. Bunt ten przejawiał się tylko w nakreśleniu na grobowcu kilku plam sprayem (koniecznie czarnym - tym najbardziej bezpłciowym, ale i okrutnym kolorem, który czai się w buncie i strachu).
Nawet grobowiec - on nie jest już grobowcem. Tak tylko nazywam malutki pomnik zapomniany przez wszystkich, stojący wśród krzewów. Nie żałuję, że Ich tutaj nie ma - wręcz przeciwnie : dobrze, że odeszliście. Ale bólu i obelg tak już nie unikniecie - pamięć zawodzi, a dzisiaj mówią nam by być Polakami, a nie ludźmi. To sprawia, że jesteśmy bardziej obcy : To sprawia, że spalamy i sami jesteśmy spalani.
Kiedyś było tutaj życie - dzisiaj się o tym nie mówi. Było i znikło - lecz czasami znajdzie się ktoś, którego opowieści z powrotem przypomną żyjących. Lecz i tak są skazani na zapomnienie.
Kiedyś modlitwa, była modlitwą. Dzisiaj to są popłuczyny płynące w kanałach serc. Modlitwa gęstnieje i staje się odchodami w które wpada istota, ślepo wierząc, że to coś zmieni : wierzy w łaskę : wierzy w zbawienie : wierzy w przebaczenie - sam nie przebaczając. Wpadając w ten gnój, nie może się z niego wyrwać - za gęsto i za duszno. Człowiek traci siły. Nadzieja? Czy ona kiedykolwiek była? Człowieka nie stać na nadzieję dopóki kręci się w zamkniętym kole śmierci i życia. Więc gdzie tu miejsce na nadzieje?
Lecz jedno jest pewne kiedyś było NIC. I dzisiaj to też istnieje. Nic co ludzkie : Nic co boskie : Nic co obce. Przypominam sobie także COŚ. I dzisiaj to też istnieje. Coś wielkiego. Coś małego. Coś nijakiego i coś jakiego. W życiu tyle nie widzieliśmy. To jakby literatura. Lecz nie poezja. Poezja jest... tylko : a może AŻ TYLKO. Poezja to nie COŚ. Oderwana od człowieka - nie-ludzka i nie-boska : Komedia.
Kiedyś droga przed nami była prosta. Ot żyło się prosto, nic się nie komplikowało. Po prostu byliśmy. Dzisiaj być : to oblega. Istnieć : to wartość. Istnieć : a mówić i odkryć? Lecz dzisiaj prosta jest przepaść. To jest pewne i istotne.
A na końcu? Jak wyglądał kiedyś koniec? Jak dziś? Płomienie pokryły ludzi, i tylko pył się ostał. Czy więc na koniec możemy mówić o jakimkolwiek odkupieniu?
My Pył i Ogień?
25
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)