Po co piszemy o tym wszystkim? O Żydach? O Auschwitz? O pamięci i nie-pamięci?
Ja chcę zrozumieć. Zrozumieć jak to się stało, że w świecie gdzie żył Platon, gdzie jest kultura, gdzie jest miejsce na humanizm, gdzie jest miejsce na sprzeciw - jak doszło do tak wielkiej tragedii. I jak to się stało, że chcemy ją wymazać?
Już wiele rzeczy na ten temat napisano. Temat jest stracony. Temat już nie istnieje. Swoje wypłakaliśmy. I nagle do człowieka dociera myśl - koniec!
Teraz Liban i Izrael.
Teraz coś innego.
Jak to się dzieje, że człowiek nie potrafi zrezygnować z tego najgorszego sposobu zachowania wobec obcego - eliminacji. Po co ja o tym piszę - skoro i tak wnioski nikną? Po co ja piszę - skoro słowa te plączą się i kryją sens? Wszystko się wylewa - strumień płynie. Myśl biegnie. I nagle objawia mi się banał - tysiąc razy powtarzany - "człowiekiem jest człowiek".
Człowiek - bestia (tak się mówi) Człowiek nie jest stworzony do bycia bestią. Człowiek nie jest przeznaczony, ani do dobra, ani do zła. Człowiek jest przeznaczony do BYĆ, a nie do NIE BYĆ. Banał nad banałami! Absurdalna prawda. Ale jak to się stało, że wszyscy o tym zapominamy? Jak to się rodzi? Skąd totalitaryzm i faszyzm? Skąd banalne zło?
Nigdy nie odpowiem na to pytanie. To wiem. Ale ja chcę wiedzieć!
***
Już w samych początkach historii, daleko, istnieli Żydzi, naród martwych Żydów, wymorodwanych i wciąż jeszcze zagrzebanych w dzisiejszej niemieckiej ziemi, z właściwym mu, wciąż jeszcze, tym pierwszym stopniem świadomości, którą przecięła śmierć. Wciąż jeszcze nie można wracać do tego wydarzenia, nie wyjąc. Pozostaje niepojęte. Niemcy, w miejscu, gdzie dopuszczono się tego mordu, stały się trupem endemicznym, utajonym. Jeszcze nie rozbudzone, jak sądzę. Możliwe, że nigdy nie będą już w pełni obecne. Przypuszczalnie boja się być niemieckie. Powiedziano: Stalin. Ja mówię: Stalin, jaki by nie był, wygrał wojnę z tamtymi, nazistami. Bez Stalina naziści wymordowaliby wszystkich Żydów w Europie. Bez niego trzeba by pozabijać niemieckich morderców Żydów, zrobić samemu to, co zrobili oni, Niemcy, zrobić to wobec nich, wraz z nimi.
Słowo Żyd jest "czyste" wszędzie, ale wówczas, gdy jest wypowiedziane zgodnie z prawdą, że uznane zostało za jedyny wyraz zdolny oddać to, czego sie od niego oczekuje. A czego się oczekuje, już nie wiadomo, ponieważ przeszłość Żydów spopielili Niemcy.
"Czystość" krwi niemieckiej stała sie przyczyną nieszczęścia Niemiec. Sama ta czystość kazała wymordować miliony Żydów. Naprawdę myślę, że w Niemczech trzeba by to słowo publicznie spalić, zamordować, aby spłynęło wyłącznie krwią niemiecką, nie symbolicznie zebraną, i żeby ludzie prawdziwie płakali, widząc tę krew wyszydzoną - nie nad sobą, ale nad samą krwią płakali. To by jeszcze nie wystarczyło. Być może nigdy nie dowiemy się, co by wystarczyło, żeby ta przeszłość niemiecka przestała odtwarzać się w naszym życiu. Być może kiedyś sie dowiemy.*
* Marguerite Duras - Czysta liczba [w: Marguerite Duras "Pisać"]
i będzie
nie obchodzi mnie czy 70 tysięcy
czy 100
ważne!
nie można powiedzieć
że 0
to jest Hiroszima
to jest Wojna
to jest Człowiek
postaw krzyż
postaw grób
...
i będzie
i nie obchodzi mnie czy 70 tysięcy
czy 100
to jest Hiroszima
to jest Wojna
to jest Miłość
no przecież to jest i będzie


Komentarze
Pokaż komentarze (3)