Historia jest strasznym narzędziem. Dzisiaj traktowana instrumentalnie, służy do walki politycznej. Wyciągane są stare historie z czasów PRL na światło dzienne - a tak naprawdę wiele osób chciałoby żyć, tym co jest dzisiaj - bez cienia przeszłości jaki rzuca na nas okres totalitaryzmów. Nie mówię o zapomnieniu - mówię o pogodzeniu się z naszą przeszłością. W żadnym państwie, nie było nigdy kryształowo czystych ludzi. Pragnienia ludzkie, egoizm (wartość sama w sobie), pożądania i wolność wyborów - to jest to co napędza nasz świat.
Wojciech Jaruzelski - narzędzie, bestia, potwór - tak, mówią niektórzy. Ale łatwo jest nam osądzać z dzisiejszej perspektywy. Łatwo jest nam mówić, o sprawach dzisiaj tak odległych. Nikt nie stał w jego pozycji, nikt nie stał w jego perspektywie - nasze wrażenie, często jest złudne, ale mamy do niego prawo. Dzisiaj z łatwością, rzucamy sądy na temat przeszłości, odnosząc wszystkie wydarzenia do obecnej rzeczywistości. Dzisiaj, Jaruzelski - jest potworem. Potworem, któremu naród katolicki nigdy nie zada pokuty. Potworem, na którego nie czeka spowiedź. Potworem - na którego nie czeka, największa wartość chrześcijańska - przebaczenie.
Kim będzie jutro?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)