Tomasz Menzel Tomasz Menzel
42
BLOG

Marek Jurek i przyszłość PiS

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 2

Jednak to koniec polityczny Marka Jurka. Jedna z czołowych postaci Prawa i Sprawiedliwości, czołowa - ponieważ potrafiła zjednać sobie elektorat radykalnej prawicy - odrzuciła wszystko co miała: stołek marszałka, przyszłość polityczną w jednej z najbardziej prężnie rozwijających się partii i dobre imię wśród umiarkowanych prawicowców.

Dzisiaj widzimy jak powoli buduje się sojusz grupy secesyjnej Marka Jurka z Ligą Polskich Rodzin - cicha, niepisana umowa, wiążąca ideologicznie dwie strony, będzie mocną bronią, lecz i obosieczną. Oczywiście, wynikiem tych akcji nie będzie zwycięstwo Marka Jurka i LPR w przyszłych wyborach. Taki scenariusz nie istnieje i istnieć nie powinien.

Wynikiem tych ciekawych ruszeń w polskiej polityce, będzie dalsza korozja w Prawie i Sprawiedliwości, i powolny rozpad tej partii na oczach społeczeństwa i świata. Po pierwsze dlatego, że kłótnie koalicyjne od tego momentu będą nam towarzyszyć codziennie przy kolejnych wojnach ideologicznych, które zapowiada LPR (eutanazja, pornografia itp.).

Romans LPR z partią Marka Jurka okaże się zdradliwy dla obydwóch stron - Marek Jurek miał dwa wyjścia: albo stworzyć "coś nowego", albo zostać wchłoniętym przez Ligę. Wybrał ten pierwszy scenariusz (obydwa są złe dla Marka Jurka) - Roman Giertych przez podsycanie kolejnych walk (odkrył już słaby punkt PiS-u - jest nim niespójna postawa ideologiczna partii rządzącej), zaostrzy konflikt PiS - Marek Jurek. Wszystko to będzie miało na celu odwrócenie elektoratu prawicowego od Prawa i Sprawiedliwości. Giertych liczy na płynne przejście tej części społeczeństwa - lecz grubo się myli.

Myli się, ponieważ ta część osób (oprócz skrajnie radykalnych odłamów tego elektoratu), zagłosuje w kolejnych wyborach na Platformę Obywatelską. Obserwujemy teraz niesamowity zwrot w prawo PO. A wszystkie uśmieszki i puszczane oczka w stronę SLD, wynikają z jednego - ta partia ma problemy z własną tożsamością. Lecz do następnych wyborów politycy Platformy, całkowicie odetną się od nurtu liberalnego (ponieważ szkodził on, ich wizerunkowi - politycznie w Polsce jest nie pożądany). Roman Giertych myli się też dlatego, ponieważ ta część społeczeństwa po rządach PiS, będzie chciała stabilizacji, a nie kolejnych "wielkich, moralnych ruszeń".

A gdzie w tym wszystkim miejsce dla Marka Jurka? No właśnie. Gdzie?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka