Tomasz Menzel Tomasz Menzel
142
BLOG

Zygmunt Bauman - ból który piętnuje

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 27

Nie rozumiem jak można pisać o autorytecie moralnym w ponowoczesności? O moralności można - jak to czynił Bauman - lecz nie o tym, że Zygmunt Bauman pretendował do miana autorytetu moralnego.

Ciągle przedstawiam w tym miejscu sieci zdanie, że przeszłość należy badać pod względem tamtego kontekstu historycznego - lecz jest to niemożliwe, więc musimy opierać się na dociekaniach - i skoro wiemy, że są to dociekania, to musimy to zawsze zaznaczyć. Nigdy nie poznamy 100% prawdy, ba... nie poznamy nawet 1% prawdy w naszym życiu.

Prof. Bauman udzielił przełomowy w swojej karierze wywiad - wiedział, że dopóki nie wyjaśni kilku rzeczy, to ci co tak łatwo rzucają oskarżenia w stronę człowieka dalej je będą rzucać

W ostatnich latach stało sie pewna modą – zwlaszcza w krajach takich jak Niemcy i Polska, które najbardziej ucierpiały wskutek ideologicznych szaleństw polowy XX wieku – aby grzebać w przeszłości i wytykać winnych palcami w gestach świętego oburzenia. Grzebanie w dawno zamkniętych archiwach stało sie podniecającym zajęciem; zwlaszcza ze na ogol przedstawiane jest jako poszukiwanie prawdy i rozcinanie ropiejących wrzodów, I w pewien sposób tak jest naprawdę. Jednakże rodzą sie pytania, jakie maja teraz znaczenie niektóre z tych odkryć i czy powinny one rzucać cień na cale życie ludzi uwikłanych. Jednocześnie , jak ostatnio polemizował Timothy Garton Ash, wyniki tych badan powinny zostać umieszczone w kontekście realiów ówczesnych czasów, a także zrozumieć dzisiejsze motywy i cele, które często stoją za takim a nie innym kontekstem tych ujawnień.*

Ci którzy nie stali w obliczu totalitaryzmów i II WŚ, nigdy nie zrozumieją rzeczywistości w ramach tamtego kontekstu, zawsze będą odbierać rzeczywistość, przez pryzmat własnych dziejów. Dlatego zrozumienie czegoś, jest niemożliwe, ponieważ co raz bardziej oddalamy sie od jednych dziejów w stronę drugich. Jednak naturalną rzeczą jest ocenianie przeszłości - ludzie próbują ułagodzić swoje dzieje w taki sposób, by czuć się "czystymi". Jest to próba naturalna - tak jak naturalnym stanem rzeczy był holocaust - też mający na celu czystość i zakłamanie historii poprzez odbieranie jej przez własny kontekst.

I jest to prawda, ze bracia, którzy widza siebie jako “moralnych patriotów” czyszczących kraj z resztek komunizmu, wydaja sie stosować strategie ujawniania i systematycznego “przecieku” teczek aby “prześwietlić” setki tysięcy ludzi, z których cześć może stracić prace. Niektórzy z zapewne dopuścili sie uczynków, z których należy ich rozliczyć, jednakże atmosfera w kraju podobno jest zatruta. Bauman zatem został potraktowany, jak mówi “zrozumiale w pewien sposób… Tak właśnie sie dzieje. Nic szczególnie ani nowego, ani sensacyjnego, tak po prostu jest (tam).”
Czy Bauman myśli, ze te trzy lata były błędem? “To cześć mojego życiorysu. Biorę za to pełną odpowiedzialność. Wtedy wydawało mi sie to właściwe. Niektóre wybory w każdym życiorysie mogą być uznane jako blednę, tyle tylko ze nie muszą być oczywistymi błędami w czasie, gdy sie ich dokonuje. Miałem wtedy 19 lat i nie wiedziałem wówczas tyle, ile wiem dziś mając 82.*

I to jest problem historii - może dzisiejsza lustracja wyda się, złem w przyszłości? Może rządy Prawa i Sprawiedliwości zostaną uznane jako zdrada racji stanu, jako zdrada narodu i społeczeństwa? Historia nigdy nie jest zakłamywana - historia jest za każdym razem od nowa, tworzona przez ludzi - przez władzę, przez nowe media, przez młodych historyków, przez społeczeństwa - które przejmują powyższe obrazy.

Co to znaczy jak ktoś mówi, że historia jest zakłamywana? To znaczy, że historia na nowo jest budowana, przetwarzana przez nowe konteksty, przyjmowana przez nowe pokolenia. Historia kłamie dla tych, co nie mogą sie pogodzić z nowym kontekstem historycznym.

*Tłumaczenie tekstu Baumana z The Guardian:

http://bezprzesady.salon24.pl/13170,index.html

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka