Wisława Szymborska postanowiła podpisać sie pod deklaracja Ruchu na Rzecz Demokracji. Szczytny cel - czy realny, okaże się w najbliższej przyszłości. Jednak wiedziałem, że polecą w stronę Szymborskiej słowa, które będą uderzać w jej przeszłość.
Mówią, co niektórzy - ona [Szymborska] jest tworem Gazety Wyborczej.
Z tego co wiem, "Wołanie do Yeti" ukazało się pod koniec lat 50', to znaczy chyba w 1957...a może 56? Nie ważne... Jednak w tamtych czasach o GW można było pomarzyć. Więc, stała współpracowniczka układu - ponieważ to dzięki układzie zdobyła Nagrodę Nobla, zwolenników, a co za tym idzie mądrych (ale i tych niemądrych) adwersarzy, swojej poezji - ciągle jest aktywna. Ponieważ uczestniczy w życiu stowarzyszenia, mającego obudzić w obywatelach pewna aktywność umysłową jak i polityczną.
Kazik Staszewski śpiewał w "Tacie Kazika", słowa swojego ojca (jakby nie patrzeć, też człowiek z przeszłością komunistyczną chwalący Lenina w pewnym okresie swojego życia) - "że z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle". [Bal Kreślarzy]
Uwielbiam Bezlitosnych o których pisze Wojciech Sadurski - sędziów z kamienną twarzą, tych którzy stygmatyzują ludzi, którzy czekają na wyznanie win, którzy czekają, aż się im ukłonią - byle się dowartościować, byle powiedzieć: "Jest pan mały, tak samo jak ja".
Lecz równość... To fikcja. To bełkot starca i lewicy. To bełkot dziecka i prawicy. To próba zrównania tych, którzy "próbowali ułożyć świat", z tymi którzy "szafują wyrokami". Nie czuję się równy z Wisławą Szymborską, więc jej nie osadzam, tylko osądzam jej poezję. Nie czuje się równy z niektórymi osobami z salonu24, więc pozwalam sobię na ironię lub chamstwo.
Pamiętam 1996 rok - siedzę sobie wygodnie w fotelu zatopiony w myślach...i co ja wtedy czytałem? "Lochy Watykanu" Andre Gide. Nagle dociera do mnie, niesamowita wiadomość - oto mamy pierwszą noblistkę w dziedzinie literatury.
Nic dwa razy, się nie zdarza
i nie zdarzy...
Co się wtedy czuło? Dumę? Nie... To raczej nie była duma. Czuło się niewysłowioną radość - oto ktoś, kto podejmuje próbę zaczarowania świata - ponieważ, właśnie to Szymborska czaruje świat. Minęło dziesięć lat i Szymborska została zepchnięta w kąt, zmieciona w otchłań nicości. Piętno zostało nałożone.
Lecz...
To nieprawda, że jesteśmy mięso,
które przez chwilę gada, rusza się, pożąda.
Mylne są plaże z mrowiem obnażonych ciał
i tłumy na ruchomych schodach metra.
Na szczęście nie wiemy, kim jest ten człowiek obok.
Może być bohaterem, świętym, geniuszem.
Ponieważ równość ludzi jest urojeniem
i kłamią tablice statystyk.
Na mojej własnej potrzebie uwielbienia
opieram przekonanie o co dzień odnawianej hierarchii.
Stąpam po ziemi chroniącej wybrane popioły,
choć nie będą trwać dłużej niż popioły innych.
Przyznaję się do wdzięczności i podziwu,
ponieważ brak powodu, żeby wstydzić się szlachetnych uczuć.
Obym okazał się godny wysokiej kompaniji
i szedł z nimi, niosąc połę królewskiego płaszcza.*
Tak. To nieprawda. Nie jesteśmy mięso, jesteśmy człowiek, a różnimy się - równością.
*Czesław Miłosz - O nierówności ludzi

To nieprawda, że jesteśmy mięso,

Komentarze
Pokaż komentarze (27)