Będzie podział na grupy. Tak jak w Rzymie: patrycjusze, ekwici i plebejusze. - mówi Ludwik Dorn. Ja mówię - dziennikarze, nie pozwólcie tego wprowadzić - wiecie, co to oznacza?
Jest grupa profesjonalistów - ciągnie dalej Dorn - to znaczy, kto? Budzi mnie rano, znajoma, pijemy kawę, a tutaj nagle wchodzę na salon24 i pani Bogna Janke, mnie uświadamia, że ma zamiar wejść, uwłaczająca godności dziennikarza ustawa?
Profesjonaliści? A jak każdy profesjonalista zaczyna? Z małym warsztatem - nikt nie jest profesjonalistą od początku. Te wszystkie kategorie, nad którymi ma zamiar zastanowić się PiS, to początek ograniczenia w dostępie do informacji.
Smutna rzecz się dzieje, kiedy padają mocne słowa pod adresem mediów - Chcę przywrócić elementarny porządek w Sejmie. A stosunek części mediów do PiS jest tak zły, że go już nie pogorszę - co to za argument? Stosunek mediów nie może być już gorszy? Pamiętajmy, że media "uwielbiają" polityków tylko z jednej przyczyny, są przedłużeniem ramienia władzy. Ich (polityków) służba społeczeństwu wymaga odpowiedzialności - za słowa, czyny, zaniedbania. Media mają pilnować takiego Andrzeja Leppera, Romana Giertycha, Jarosława Kaczyńskiego - by nie nadużywali władzy. Proste, ale jakże ważne zadanie dziennikarzy.
Ludwik Dorn - ma zamiar budować, przedziwną ustawę - ustawę anty-demokratyczną, anty-społeczną, anty-dziennikarską. Ustawę zasługującą na potępienie z każdej strony politycznej w Polsce.
Akredytację full-wypas-cymes otrzymają zapewne dziennikarze sprzyjający władzy, oraz kilku dziennikarzy na odczepnego z ideowych przeciwników (ot np. poboczni z "Trybuny"). Najniższej rangi dziennikarz - nie będzie mógł wejść nawet do toalety w polskim parlamencie. Po prostu - demokracja w Polsce zacznie oddychać pełną gęba.
Co na to "czerwoni" dziennikarze salonu24? Czy ktoś będzie to "coś" bronił?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)