W końcu zrezygnowała i położyła się pod liśćmi. Będzie mi tutaj cieplutko. Nikt mnie tutaj nie znajdzie. Tylko teraz czekać...
Już sen zabierał ją do swojej krainy. Kiedy nagle z oddali usłyszała kroki. Kroki te były wolne i powolne. Nigdy nie słyszała takich kroków. Jak je opisać? Jak kroki oderwane od powietrza?
Zbudziła się i zobaczyła zmierzającą do niej staruszkę. Witaj moje dziecko. Kim jesteś? Jestem tutaj by spełnić twoje ostatnie trzecie życzenie nie musisz wiedzieć jak się nazywam, ponieważ mogłabyś mnie znowu spętać.
Ależ ja nawet nie wypowiedziałam pierwszego i drugiego.
Wypowiedziałaś dziecko.
To dlaczego jego nie pamiętam?
Ponieważ takie było twoje drugie życzenie.
To proszę przypomnij mi kim jestem i kim byłam.
Staruszka posmutniała. Rzekła kilka czarodziejskich słów i...
Dziecko. Dokładnie takie samo było twoje pierwsze życzenie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)