Tomasz Menzel Tomasz Menzel
28
BLOG

Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer - ponowne odczytanie

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 3

Ktoś stwierdził, że jest to przerażający wpis dla kogoś kto się urodził w Polsce i ma Polską krew. Jednak ja go traktuję jako podsumowanie nowożytności której już nie ma. Marksizm, nauka, chrześcijaństwo, naród, faszyzm i totalitaryzm - są godne potępienia tylko przez jedną rzecz, przez narzucanie tzw. "uniwersalnej prawdziwości" - która złudna jest, zdradliwa jest, która szuka poklasku i unosi się gniewem, cieszy się z niesprawiedliwości i nigdy nie ustaje - ta prawda jedyna i ostateczna.

Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer - próbuje odzywać się w Europie na nowo pod różnymi postaciami, nie mówię tutaj o wymiarze politycznym, ale na przykład o wymiarze światopoglądowym - kiedy Ci obcy będą wykluczeni, kiedy Ci obcy nie będą zasługiwać na uczestnictwo w życiu publicznym, kiedy Ci którzy są obcy dla naszej kultury zasługują na stos - i będzie, ten stos, przejawem, jedynego trwania w społecznej świadomości, już po latach, owszem - ale jakie to będzie trwanie! Pomniki, ból, rozpacz, pytanie: "dlaczego właśnie tutaj?" - ano dlatego, że nie ma jak podatny grunt nowoczesności, która jeszcze ledwo próbuje dyszeć u nas, tam gdzie Odra i Wisła, Wars i Sawa, Bóg i Trójca Przenajświętsza, gdzie narodził się Jan Paweł II, na terenach których odbył się jeden z najtragiczniejszych spektakli bólu i cierpienia (Holocaust). Gdzie prawda, jedyna i niepodważalna znalazła podatny grunt.

Czym się różni przyjęcie postawy, którą ja przyjmuję, od postawy - którą próbują przyjmować polscy bojownicy o jedność, patriotyzm w narodzie, heteroseksualizm, czystość narodową, wiarę katolicką, o rozliczenie przeszłości itd.? Skoro nie ma, żadnej prawdy, jednostkowej, ogólnej, uniwersalnej - to czy nie jest fałszem, "czkawką intelektualną", bełkotem to co mówię? Oczywiście jest to pytanie o ponowoczesność.

Odpowiada na to pytanie Gergen - mówi, że żadna pozycja filozoficzna czy też naukowa, która próbuje odpowiedzieć nam czym jest prawda, nie jest w stanie dostarczyć uniwersalnego uzasadnienia swoich roszczeń do prawdy (nawet nauka). Stwierdza jednak, że różnica tkwi w konsekwencjach przyjęcia epistemologii nowoczesnej lub ponowoczesnej. Jego zdaniem, nowoczesne roszczenia do prawdy mają charakter uniwersalizujący, zawłaszczający w każdym miejscu i każdym czasie prawdę - decydując co jest prawdziwe dla wszystkich ludzi w każdym miejscu. Ma to potencjalnie szkodliwe następstwa dyscyplinujące, ponieważ mamy do czynienia z sytuacją, w której posiadacze "prawdy" wiedzą najlepiej - czego przykładem może być hasło: "Ein Volk, Ein Reich, Ein Furer", hasła uniwersalizmu średniowiecznego i hasła "czystości", oraz wszystkie postawy etnocentryczne o skali lokalnej, kulturowej czy też globalnej.

Gergen sugeruje natomiast, że konsekwencją stwierdzenia, iż prawdy są prawdziwe jedynie w obrębie konkretnych gier językowych, jest uznanie zasadności wielu roszczeń do prawdy, dyskursów i sposobów przedstawienia "rzeczywistości". Więc...

Wszystko wolno! Hulaj dusza!
Do niczego się nie zmuszaj!
Niczym się nie przejmuj za nic!
Nie wyznaczaj sobie granic!
I nie próbuj nic zrozumieć,
Nie pochodzi - mieć - od - umieć.
Możesz wierzyć, lub nie wierzyć,
Nic od tego nie zależy.

Nie wyznaczaj sobie zadań -
Kto się nie wspiął - ten nie spada,
A kto pragnie być na szczycie -
Będzie spadał całe życie.
Nie stać cię na luksus troski,
Jesteś wszakże dziełem boskim,
No a Boga przecież nie ma,
Więc to tyle na ten temat.

Wszystkie mody, wszystkie style
Równie piękne są - i tyle.
(Lub, jak chcesz, równie szkaradne -
Konsekwencje tego żadne).
Zachwyt tyle wart, co wzgarda,
Stryczek tyle, co kokarda,
Prawda tyle, co jej brak,
Smaku brak - tyle co smak.

Bo to o to w końcu chodzi
By niczego nie dowodzić.
Nie wykuwać tarcz utopii
I nie kruszyć o nie kopii.
Nie planować i nie marzyć.
Co się zdarzy - to się zdarzy;
Nie znać dobra ani zła:
To jest gra - i tylko gra!

Ktoś się wzburza, że tak nie jest,
Niech się wzburza! - Ty się śmiejesz!
Nie daj wzburzać się, ni wzruszać:
Wszystko wolno! Hulaj dusza!

(...)

Jacek Kaczmarski - Postmodernizm 

Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer - jest przynależny tak samo faszyzmom jak i religii. Tylko, że w miejsce Hitlera, można wstawić Boga. Jest przynależny polityce - tylko, że w miejsce Wodza - można wstawić polityka, który próbuje zyskać nieograniczoną władzę nad narodem. Używam tego zdania tylko w jednym kontekście - byśmy pamiętali. A Polacy lubią pamiętać. 

PS.

Cięcie przy Kaczmarskim jest świadome, ten kto chce doczytać końcówkę, proszę bardzo. Tylko proszę też mi nie wypominać, że zakrywam sens piosenki Kaczmarskiego.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka