Zastanawiam się nad słowem - "pederastia", które jest nadużywane między innymi przez posła Wojciecha Wierzejskiego - z tego co przypominam tradycja tego słowa odnosi się do miłości z "dojrzewającym młodzieńcem" (około 10-14 lat - przed osiągnięciem dojrzałości) [polecam panu posłowi Wierzejskiemu - książkę o życiu seksualnym starożytnych] - okazuje się, że Europa, zbudowana jest na pedofilii i stosunkach homoseksualnych - ponieważ dużo filozofów akceptowało pederastię, łącznie z Platonem (ten od chrześcijaństwa). Słowo pederastia - odnosiło się, zaznaczam, nie tylko do spraw cielesnych, ale i było największym wymiarem cnoty wśród starożytnych.
Co mamy zrobić, by usunąć pederastię z życia codziennego? A gdybym ja znał odpowiedź?! Nic - ponieważ nie widzę w ogóle zjawiska pederastii na globie ziemskim - społeczne spętanie moralnością, dochodzi dzisiaj do stanu, kiedy rodzic nie może czuć się pewnie przy dziecku, by nie być posądzonym o pedofilię. Teatr podejrzeń i sądów został uruchomiony. Więc o pederastii nie ma mowy.
Lecz mamy homoseksualizm i to wydaje się dzisiaj największym problemem społecznym - tak przynajmniej można wnioskować z zachowań grupki ludzi i grupki posłów. Otóż nie, homoseksualizm jest tak naturalnym zjawiskiem, który powinniśmy tolerować, nawet mimo naszych poglądów religijnych. Ponieważ homoseksualizm nie jest "odwróceniem wartości" (ale może być przewartościowaniem) - jest tylko (a może aż!) zachowaniem mającym na celu zaspokojenie emocjonalnie i fizyczne, danej osoby. A przecież nic w tym, na ludzki rozum, złego nie ma - chyba, że przypatrzymy się przez pryzmat religii - wtedy homoseksualizm jest złem. Lecz co jest ważniejsze na naszym padole ziemskim? Bóg czy człowiek? Bóg jest ważny w niebie - człowiek jest najważniejszy na ziemi.
Podobno ludzie porzucili Boga, na rzecz moralności - dobro i zło, jakże łatwo przychodzi nam szafować tymi pojęciami. Biel i czerń - to o czym mówił w expose premier, dodatkowo to co przekazuje nam hierarchia kościelna, jest destruktywne na społeczeństwo, tak samo jak "propaganda homoseksualizmu". A przecież heteroseksualiści nie są dobrzy czy źli, tak samo jak homoseksualiści - wszyscy są ludzcy. I ludzka jest nietolerancja i ludzka jest tolerancja. Ludzkie są walki o nasze prawa naturalne - do wyboru, do wolności i do życia. Ten kto temu zaprzecza - niech idzie się pomodlić - niech Bóg mu wybaczy.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)