To co w tej chwili dzieje się w Kościele w Naszym kraju naprawdę mnie nie dziwi.
Kościół od zarania dziejów kłamał oraz był pełen obłudy. Te wszystkie dewotki które tak zaciekle i mocno modlą się w kościele nie są lepsze. Chodzi głównie o słuchaczki Radia Ojca Dyrektora.
Zwróćmy uwagę na to co miało miejsce nie tak dawno. Mianowicie, była to niedziela kiedy arcybiskup Wielgus zrezygnował z powierzonej mu funkcji i nie odbył się zapowiadany ingres. Jak zachowywali się protestujący w jego obronie? Naskakiwali na ekipy telewizyjne, poturbowali dziennikarzy z Niemiec. Można to było oglądać w telewizji. Przykład kolejny – jak Kościół odnosi się do akcji WOŚP – prowadzonej przez Jurka Owsiaka. Przez 9 lat byłem wolontariuszem i osobiście spotkały mnie nieprzyjemności związane z osobami wychodzącymi z Kościoła. Jedna z kobiet (moherowy beret) J tak machała rękami i krzyczała, że gdyby nie jeden facet to pewnie zbierałbym puszkę i rozsypane pieniądze z ziemi. Dlaczego tak jest? Czy Kościołowi jeszcze mało bogactw i pieniędzy? Dlaczego wierni wychodząc z Kościoła są tak agresywni? To wiele pytań. Nie znam na nie odpowiedzi, a bardzo bym chciał. Ja również wierze w Boga, ale instytucja jaką jest Kościół Katolicki w Polsce dla mnie nie istnieje.
Dlaczego trzeba płacić chcąc wziąć ślub? Dlaczego trzeba płacić za pogrzeb? Dlaczego idąc do Kościoła na kazaniu zamiast o Bogu słucham o środkach antykoncepcyjnych lub o politykach z SLD – jacy to oni źli. Niech ksiądz popatrzy na siebie!!!!!!!
Kościół jest chory i musi się leczyć – i to jak najszybciej. Jeżeli będzie tak nadal to za 10 lat kościoły będą świeciły pustkami. Pokolenie dewotek kościelnych poumiera, a na mszę uczęszczali będą tylko nieliczni.
Pozwalam sobie umieścić na zakończenie fragmentu tekstu autorstwa Pana Bogdana Motyla który zamieszczony jest na stronie Racjonalisty a dotyczy Kościoła i Watykanu. Zaznaczam, że zgadzam się z tymi fragmentami w zupełności.
· Ksiądz katolicki wznoszący swe rozmodlone oczy jednocześnie w stronę Boga i Rzymu, stanowi w Polsce o polskości. Mając przemożny wpływ na państwo, czuje się panem polskiej ziemi. Państwo zrzeka się suwerenności na rzecz obcego państewka Watykan. I jeszcze swojemu okupantowi płaci haracz w ramach tak zwanego „konkordatu"! Polska katolicka?! To brzmi dokładnie tak samo, jak Indie angielskie lub Wietnam francuski..! Polacy nie byliby sobą, gdyby nad ich plecami nie śmigał bat jakiegoś okupanta. Prawie tysiącletnie „słodkie" jarzmo Watykanu nad nami przysporzyło państwu polskiemu już tylu nieszczęść, że możemy się czuć „odpokutowani" za żywota.
· W zacofanych krajach, np. takim jak Polska, w których państwo dobrowolnie zrzeka się suwerenności na rzecz Kościoła katolickiego, wprowadzony zostaje „stan kościelny". Obowiązkowa nauka religii w szkołach, figurująca w oficjalnym, rządowym programie edukacyjnym, to oddanie młodego pokolenia w ręce kościelnej indoktrynacji. W ten sposób państwo skleja urzędową banderolą religię z nauką świecką. Tak zwani „księża katecheci" nabywszy złodziejskim prawem wszelkich przywilejów zapisanych w karcie nauczyciela, rujnują nie tylko kasę oświaty, ale przede wszystkim charaktery dzieci. Zasady kościelnej (czyt.: klerykalnej) moralności będą bazowały na papieskich encyklikach, bullach, katolickich wzorcach wychowawczych i żywotach różnych świętych.
- Moralność w papieskim wyznaniu jest fikcją, której Kościół stara się nadać pozory trwałych wartości. Jeżeli nawet są katolicy prawego i uczciwego serca, to nie są oni produktem indoktrynacji teologii moralnej lub nauk Kościoła, lecz pozytywnych cech charakteru wynikających li tylko zgłębi ich duszy. Apele Nieomylnego kierowane do świata są czczą frazeologią, która chyba na nikim nie robi szczególnego wrażenia. Papież powiedziawszy kilka banałów o moralności, modlitwie i Bogu, tuż po odejściu od mikrofonu przy oknie, zajmuje się sprawami polityki. W siedzibie Następców Zbawiciela od wieków knute są intrygi i omawiana strategia, której celem jest zdobycie wpływów na świecie w każdej dziedzinie życia społeczno-politycznego.


Komentarze
Pokaż komentarze