Była kiedyś w pewnym 100 tys. mieście Jaworzno drużyna Garbarnia Szczakowianka Jaworzno. Chłopcy grali najlepiej jak mogli. I udało się... I liga była nasza. Komuś jednak tam “na górze” w Warszawce, a dokładnie w PZPN nie podobało się aby jakaś podrzędna drużyna grała w ekstraklasie. Postanowiono Szczakowiankę zniszczyć. W manipulowano drużynę w aferę barażową. Odebrano punkty. Zdegradowano. Zniszczono. Nie pomogły wyroki sądowe które oczyszczały drużynę z Jaworzna. Niesmak pozostał i pozostała degradacja. PZPN nic sobie z wyroków nie robił. Szczakowianka była systematycznie niszczona.
PZPN jest to państwo w państwie. Nie obowiązują ich orzeczenia sądów różnych instancji. Ale każdy kij ma dwa końce. Przyszła kolej kiedy to dobrano się i do PZPN. Do dnia dzisiejszego aresztowano 60 osób, które są oskarżone o łapówkarstwo. Minister Sportu oczekiwał, że PZPN poda się do dymisji. Niestety. Można tylko o tym marzyć. Nie mają takiego zamiaru. Przecież trzeba jeszcze trochę się nachapać. No cóż. Jestem przekonany, że prokuratura zrobi z tym porządek raz na zawsze. Winni poniosą konsekwencje łamania prawa.
Ja osobiście będę bardzo zadowolony ponieważ jestem, a właściwie byłem kibicem Szczakowianki która dziś już nie istnieje, zniszczona przez PZPN i miasto Jaworzno (ale to już inny temat).


Komentarze
Pokaż komentarze (2)