Przeczytalem piekne slowa Toyah sklaniajace do refleksji. Refleksji nad godnoscia ludzka, szacunkiem do rodziny i jej przeszlosci. Tego czerstwego obrazu godnego czlowieczenstwa nie maci nawet obraz clamkajacego Holdysa.
Mnie ten opis dziadka przypomnial, oczywiscie, jak kzademu zapewne innemu czytelnkowi obraz mojego dziadka. Nie rozni sie sie on w zasadzie niczym. Nie rozni sie bo wowczas ludzie wychowywali sie nie w TVN-ie, nie byli indoktrynowani w GW, nie wpychano im przez internet w, opustoszale glowy i serca "szajsu".
A teraz do rzeczy. Warto popprzeczytaniu Toyah zadac sobie pytanie. Czy Twoje dzieci, czy Twoje wnuki beda kiedys z takim szacunkiem wspominac swoich dziadkow, swoje babcie.
Tak usiadz wygodnie, zamknij oczy, sprobuj sobie ta przyszlosc wyobrazic.
PS. Czy myslisz , ze ojciec Toyach odezwal sie kiedys do swojego ojca per TY. Bo ja NIGDY.
Dziekuje Ci Toyah, za Twoj przyczynek do mojej refleksji.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)