Firma generuje ogromne zyski – jest organizacją o znaczeniu strategicznym dla gospodarki państwa. Rok 2008 to dobre wyniki produkcyjne miedzi elektrolitycznej – 526 806 t i srebra metalicznego – 1 193 t, a przede wszystkim wysoki zysk – ponad 2,9 mld zł i perspektywa ciągłego rozwoju i wzrostu wartości Spółki - chwali się KGHM na swojej stronie internetowej.
I chyba dlatego przedsiębiorstwo wpisano na listę "do odstrzału" - czyt. prywatyzacji. Skarb Państwa posiada w KGHM prawie 42% akcji wycenianych na blisko 7 mld złotych. Adam Szejnfeld, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, zapowiada prywatyzację od 10 do 42% akcji spółki. Eksperci wypowiadający się w imieniu rządu podkreślają dwa słowa "kryzys" i "nierentowność". Tym pierwszym gębę wycierają sobie wszyscy, choć nie wszystkich dotyczy. A jak się ma nierentowność do deklaracji KGHM z wymienionego wyżej cytatu?
Według informacji dostarczonych dla Pulsu Biznesu przez Annę Krug z Wydziału Relacji Inwestorskich KGHM koszt wydobycia tony miedzi w pierwszym kwartale 2009 to ok. 3250$. Obecna rynkowa cena miedzi to ok. 6000$. Ile to daje zysku na tonie?
Dolnośląska spółka wypłaca w tym roku swym akcjonariuszom dywidendę w wysokości 7,16 zł za akcję. Prywatyzacja 10% akcji będących pod kontrolą Skarbu Państwa ma przynieść jednorazowy zysk w wysokości 700 mln zł. Przy obecnym stanie posiadania 83 589 900 akcji tegoroczna dywidenda Skarbu Państwa wyniesie 598,5 mln zł zysku.
Kto kpi, kto o drogę pyta i czyje interesy oni wszyscy reprezentują?


Komentarze
Pokaż komentarze (58)