nawschod nawschod
458
BLOG

Rumuńskie mity narodowe

nawschod nawschod Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

Każdy chyba naród na świecie ma własne mity narodowe. Ludzie ich potrzebują choćby po to, żeby uzasadnić swoje prawa do danego terytorium, scalić społeczność i odróżnić się od sąsiadów. Jak sama nazwa wskazuje, mity te nie zawsze mają coś wspólnego z prawdą historyczną (choć mogą), a w skrajnych przypadkach są jej jawnym zaprzeczeniem. Rumunia nie jest pod tym względem wyjątkiem. Dzisiaj na Na Wschód postaram się przyjrzeć najbardziej rozpowszechnionym rumuńskim mitom narodowym.

 

 

Mit przedmurza cywiliazcji europejskiej

Skąd my to znamy? W identycznym przeświadczeniu żyjemy my sami i, jak ostatnio się dowiedziałem, również Ukraińcy. No cóż, mur może być długi, więc tym mitem może dzielić się kilka krajów. Księstwa wchodzące w skład dzisiejszej Rumunii (Mołdawia, Transylwania i Wołoszczyzna) mają długą tradycję oporu i walk z osmańskimi Turkami. Pierwsze tego rodzaju starcia miały miejsce na przełomie XIV i XV wieku i od tej chwili przez kilkaset kolejnych lat historia wzajemnych stosunków zamyka się między walką a popadaniem w zależność od Turków. Jednym z wielkich historycznych wołoskich przywódców walczących z Turecką inwazją był Vlad III Dracula. Inna sprawa, że mimo to znany jest głównie jako dziwna postać o długich zębach i niecodziennych zwyczajach. Do walki z najeźdźcami ze wschodu można również zaliczyć starcia z Pieczyngami, Połowcami i Tatarami a także mające miejsce już w erze nowożytnej potyczki z Rosją. Inna sprawa, że te same księstwa równie często ścierały się z Węgrami, Austriakami czy Polakami.
Pytanie w przypadku wszystkich krajów "przedmurza" jest takie samo. Czy korzystająca rzekomo z ich waleczności cywilizacja europejska, dzieli ten punkt widzenia?

 

 

Mit pochodzenia od starożytnych Rzymian

Tereny dzisiejszej Rumunii były od ponad 500 roku przed naszą erą zamieszkiwane przez Daków. Na przełomie I i II wieku n.e. na tereny te wkroczyli Rzymianie jednocześnie zupełnie nieświadomie wkraczając w świadomość współczesnych Rumunów. Dacja została ostatecznie podbita przez cesarza Trajana w latach 101 -106 n.e. i stała się prowincją rzymską. Nie pozostało to oczywiście bez wpływu na kształt etniczny i kulturowy tych terenów. Dacja została zromanizowana przez silniejszą kulturę oraz napływ nowych przybyszów, w tym legionistów rzymskich. Jednak już w III wieku n.e. Rzymianie zmuszeni byli wycofać się z Dacji pod naporem Gotów. Przez następne wieki tereny te najeżdżały jeszcze inne plemiona germańskie a w VI wieku nadeszła fala plemion słowiańskich.
Jak widać etnogeneza Rumunów jest tematem mocno skomplikowanym. Nie można się im jednak dziwić, że z całej mozaiki etnicznej bytującej w różnych czasach na tych terenach jako przodków wybrali sobie właśnie Rzymian. Zdecydowanie lepiej być potomkiem dumnych mieszkańców Rzymu niż barbarzyńskich Gotów, o których przeciętny człowiek w ogóle nie słyszał. Dlatego część rumuńskich historyków utrzymuje, że współcześni Rumuni są potomkami pozostałych na tym terenie resztek ludności łacińskojęzycznej. Na nieszczęście dla dumy narodowej Rumunów teza ta nie znajduje potwierdzenia w badaniach archeologicznych i źródłowych. Z pewnością natomiast znajduje je w nazwie kraju. Romania – to brzmi dumnie, nieprawdaż?

 

 

Mit romańskiej wyspy w słowiańskim morzu

W bezpośredni sposób wiąże się z mitem poprzednim. Jeśli już uznamy, że Rumuni pochodzą od starożytnych Rzymian, to muszą się przecież jakoś odróżniać od otaczających ich niemal z każdej strony ludów słowiańskich. O tym, że mit może wpływać na rzeczywistość może świadczyć fakt świadomego zromanizowania języka rumuńskiego w XIX wieku połączonego z jednoczesnym wykorzenianiem z niego elementów słowiańskich. W ten sposób rumuński upodobnił się do języków łacińskiego, włoskiego i francuskiego, co do dziś jest jego charakterystycznym rysem.
Jak już wspomniałem, problem etnogenezy dzisiejszych mieszkańców Rumunii nie jest łatwy do rozstrzygnięcia. Nie znalazłem jeszcze wyczerpującej odpowiedzi na tak postawiony problem. A taka sytuacja jest wprost wymarzona do zastępowania naukowej szczegółowości i niejednoznaczności prostym i odpowiadającym potrzebom chwili mitem.

nawschod
O mnie nawschod

Nietypowa podróż po Europie Środkowo-Wschodniej ścieżkami historii, książek, muzyki i kultury. Zapraszam Na Wschód!

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura