Blog
Spiskowa praktyka dziejów
Na zapleczu
Na zapleczu Wszystko dzieje się na zapleczu. Reszta to teatr dla gawiedzi.
0 obserwujących 212 notek 203030 odsłon
Na zapleczu, 13 listopada 2010 r.

"Kawiarniani sPiSkowcy"

Zastanawia nas zawsze, czy wszystkie te komentarze "niezależnych dziennikarzy" i "jeszcze bardziej niezależnych blogerów" to na serio czy tylko taka ściemka dla gawiedzi, która teraz nazywa się "pokoleniem fejsbuka". Wyjdą, czy nie wyjdą? Jak wyjdą, to kiedy? Kto wyjdzie, jak wyjdą? Co łączy tych, co wyjdą? Groteska! I jeszcze to napuszenie - "ja wiem, jak będzie!". Cały ten "kawiarniany spisek" od początku nie mógł się udać. Z kilku powodów.

1. "Kawiarniani spiskowcy" są tylko medialnymi lanserami. Byli "pompowani" przez media, gdy nikomu nie zagrażali. Robili te swoje "spiny", "powstania warszawskie", "święte mikołaje" i inne "liberalizmy", grając wyłącznie na siebie i nie budując żadnego realnego środowiska w kraju (parlamentarzyści, radni, szefowie spółek i instytucji publicznych). Mając ogromne możliwości, grali wyłącznie na siebie. Teraz wszyscy, którzy mogliby im pomóc w budowie nowej formacji, mają im to za złe.

2. "Kawiarniani spiskowcy" są w konflikcie ze środowiskiem "Polski XXI", która niedawno wróciła do PiS. W interesie tych drugich jest eliminacja z polityki tych pierwszych, żeby pozbyć się konkurencji w sferze "polityki historycznej" i innych tego typu zabawek dla młodzieży.

3. "Kawiarniani spiskowcy" nie otrzymają wsparcia żadnych mediów dla tworzonej partii. Żyją w przekonaniu, że jak "mają w komórkach" kilkadziesiąt telefonów do dziennikarzy to wystarczy za poparcie. Media establiszmentowe popierają establiszment, media pis-owskie walczą o życie z mediami establiszmentowymi, więc poprą tych, którzy mają jakie takie wpływy na rzeczywistość. To brutalna gra, bo liczą się reklamodawcy (spółki i instytucje publiczne), a te kontrolowane są przez "kartel POPiS".

4. "Kawiarniani spiskowcy" przeszacowali w swoich politycznych rachubach i zaczęli "gryźc rękę, która ich karmiła". Rękę Adama Lipińskiego. Nie byli w stanie "utrzymać ciśnienia" i zdeprecjonowali Lipińskiego w partii, choć ten próbował ich bronići jeszcze robił to wczoraj. W odpowiedzi były eskalacje medialne.

5. "Kawiarniani spiskowcy" okazują się zupełnie niezdatni do gier organizacyjnych. Wczoraj M. Błaszczak "poinformował dziennikarzy" o opuszczeniu klubu parlamentarnego PiS przez J. Ołdakowskiego na podstawie jakiejś rozmowy "w toalecie", czym zrobił tego drugiego "jak dziecko". Wiadomo przecież, że rezygnacja powinna być formalna, przegłosowana przez klub itp.

Teraz, po wyborach samorządowych, PO "wystrzeli w kosmos" Ołdakowskiego w Muzeum Powstania Warszawskiego, Kościół "zwinie parasol" na Fundacją Świętego Mikołaja (nie będzie wspólnej komisji rządu i Kościoła ws. majątkowych, więc każdą kwestię trzeba będzie negocjować) i zostanie kilka miesięcy do wyborów parlamentarnych.

No chyba, że za wszystkim stoi Grzegorz Schetyna...

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jesteśmy trollami, którzy lansują spiskową praktykę dziejów. Teorie spiskowe są ośmieszane przez: 1) użytecznych idiotów, 2) innych spiskowców. Pochodzimy z Dolnego Śląska i publikujemy także nasze spiskowe teorie na Dolny Śląsk 24

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Krzesimir Dzięki za dobre słowo. Obiecujemy bywać częściej. Walka pomiędzy koteriami...
  • @old kicay Kibole pomyślą, że sami siebie komentujemy. Ale dzięki za dobre słowo....
  • @old kicay Nie komentuj naszego bloga, bo po tym, jak Salon24 ma inwestora, można tylko pisać...

Tematy w dziale