Rzad III RP jak zwykle staje w obronie polskich obywateli, tym razem w obronie polskich kierowcow ciezarowek. Tak sie jakos zlozylo, ze Niemce sobie wymyslili, ze kazdy kto pracuje na ich terytorium, nie moze otrzymywac nizszego wynagrodzenia niz 8,5 EUR za godzine. Oooo przepraszam, z takim chamstwem zaden cywilizowany rzad nie moze sie zgodzic. Bo niby po co kierowcy TIRa osiem pincdziesiat, skoro on nie ma czasu po sklepach chodzic? Dostanie wiecej, to w czasie przeznaczonym na wypoczynek bedzie lazil po tych galeriach i ogladal alkohol. No po co? Malo nam 5 tys. ofiar na drogach kazdego roku?
Oni na stacjach i tak dostaje darmowego mielonego tankujac 2000 litrow ropy. Czy w innych zawodach sa takie bonusy? Nie, nie ma! A ze gotuja na parkingach chinskie zupki, albo sikaja do butelek podczas jazdy, to co. Tylko oni maja mozliwosc zyc jak harcerze, jak my z naszej mlodosci. Rzad ma racje, oni maja to, czego inni obywatele nie maja.
PS Wlasnie ogladam jak przedstawiciele Zwiazku Bankow Polski tlumacza idiotom, jacy sa niewdzieczni.
PS2. Przeczytalem, ze szefowa rady nadzorczej KW ma torebke za 40 tys. zl. - to pracownica ministerstwa skarbu. Pewnie tam takie torebki dostaja jako sluzbowe.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)