148 obserwujących
97 notek
401k odsłon
  2345   0

Skandaliczne i nieprawdziwe słowa Prokuratora Seremeta

 Seremet i Lasek do dymisji – kłamstwa na zamówienie Gazety Wyborczej czy znowu naciski polityczne?

Już kilka dni z rzędu Gazeta Wyborcza publikuje wywiady, które w wyjątkowo ohydny sposób przedstawiają nieprawdziwe informacje dotyczące tragedii smoleńskiej. Są to wywiady z osobami, które z powodu wykonywanego zawodu powinny wykazywać rzetelność, prawdziwość i służyć Polskiej racji stanu. Niestety tak nie jest.

Na temat kłamstw dziennikarki GW Dominiki Wielowieyskiej i tego, co wie komisja Millera na temat wybuchu pisałem kilka dni temu:

http://wpolityce.pl/artykuly/26814-dziennikarka-gazety-wyborczej-dominika-wielowieyska-zwariowala

Kilka dni później ta sama Gazeta Wyborcza opublikowała wywiad z wiceprzewodniczącym komisji Millera dr Maciejem Laskiem, który krytykując:

- ustalenia prof. Biniendy (samolot nie mógł stracić skrzydła na brzozie – jedyne znane przeprowadzone profesjonalne symulacje i analizy, komisja MAK i Millera nie badały tego)

- prof. Nowaczyka (ukryte przez komisję MAK i Millera dane z TAWS, 38 z których wynika, że rządowy Tu-154m nie przelatywał w pobliżu „pancernej brzozy” tylko 10-20 metrów nad nią i kilkadziesiąt metrów z boku)

- Dr. Szuladzińskiego (o wybuchu w pobliżu lub wewnątrz rządowego Tu-154m)

Członek komisji J. Millera, dr Maciek Lasek stwierdził w wywiadzie dla Gazety Wyborczej:

„Nie dysponując kompletną wiedzą na temat ustalonych faktów, można postawić najbardziej nieprawdopodobne hipotezy” zaznaczył dzisiaj w wywiadzie dla Gazety Wyborczej Maciek Lasek.

We wczorajszym tekście

http://wpolityce.pl/artykuly/26932-powtorka-z-historii-kto-naciskal-na-wiceprzewodniczacego-komisji-jerzego-millera-marka-laska

Wskazałem, że kształt raportu Millera wynika najpewniej z dwóch przyczyn:

- silnych nacisków politycznych ze strony polityków rosyjskich, którzy naciskali aby raport Millera zgadzał się z raportem rosyjskim. Wiązało się to z pominięciem dokumentu „Uwagi RP do projektu raportu końcowego MAK”

- wciąż aktualnych braków polskiej komisji wykazanych w dokumencie „Uwagi RP do projektu raportu końcowego MAK”

Przypomniałem, że w grudniu 2010 roku jego komisja stworzyła dokument zwany „Uwagi RP do projektu raportu MAK”. Dokument ten poza podważeniem rosyjskiego raportu przedstawia stan posiadania komisji, w której uczestniczył Maciek Lasek.

Pierwsza część “Uwag RP” to udokumentowany brak współpracy oraz brak dobrej woli Rosjan. Wszystko to aż na 20 stronach tabel. 170 z 212 a więc ponad 80% polskich wniosków o informację lub dostęp do dowodów zostało przez Rosjan odrzucone lub zignorowane. Na tych pierwszych dwudziestu stronach „Uwag Rzeczypospolitej Polskiej” najczęściej pojawia się słowo” nie otrzymano, nie przekazano, nie udzielono, brak odpowiedzi, nie wyjaśniono, nie uniemożliwiono.

 

 

Na podstawie lektury „Uwag Rzeczypospolitej Polskiej można zgodzić się ze stwierdzeniem, że tylko wyegzekwowanie od Rosjan informacji i materiałów dowodowych pozwoliłoby polskim ekspertom dokończyć badanie tragedii smoleńskiej i opublikować raport.

Jak się okazało w sierpniu 2011 roku w chwili publikacji raportu polskiej komisji J. Millera, dokument „Uwagi Rzeczypospolitej Polskiej do raportu rosyjskiej komisji MAK” był wciąż aktualny. Lista braków i ignorancji Rosjan pozostała bez zmian a i rosyjska prokuratura i rosyjscy politycy wielokrotnie po tym czasie oświadczali, że nie mają nic więcej ważnego do przekazania Polsce.

To tylko mały fragment polskich braków, który chciałbym przypomnieć kolejny raz z uwagi na dzisiejszy wywiad z Prokuratorem Generalnym Andrzejem Seremetem w którym jest kilka absurdalnych stwierdzeń podważających jego wiarygodność na stanowisku Prokuratora Generalnego RP.

http://wyborcza.pl/1,75478,11576169,Tu_154__Wybuchu_nie_bylo.html

Prokurator Generalny Andrzej Seremet w wywiadzie dla Gazety Wyborczej wypowiadając się na temat wybuchu, czarnych skrzynek i wraku samolotu stwierdził dokonując jednocześnie manipulacji:

(…)Prokurator Seremet: Nic nie świadczy, by na pokładzie był wybuch. 

Dziennikarz: A wygięcia blach i ułożenie szczątków tupolewa?

Prokurator Seremet- Ale chciałbym usłyszeć: jaki środek detonujący spowodował wybuch?

Dziennikarz: Bomba paliwowo-powietrzna, pulsar...

Prokurator Seremet(…) Nasi prokuratorzy sięgnęli po najwybitniejszych fachowców w Polsce od efektów fizykochemicznych użycia broni. Biegli z Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii w 
Warszawie powiedzieli: nie ma śladu. A powinny być jakieś ślady na ciele ofiar i przedmiotach. Badania przeprowadzono zaraz po katastrofie.

Dziennikarz: Co przebadano?

Prokurator Seremet-Tydzień po katastrofie była już w Polsce tona przedmiotów osobistych ofiar zabezpieczonych przez naszych prokuratorów w Smoleńsku. Potem zbadano także pod tym kątem ubrania ofiar. 

Ekspertyza Instytutu Chemii i Radiometrii z 18 czerwca 2010 r. obejmowała badanie obecności: dinitrotoluenu, nitroglikolu, nitrogliceryny, trinitrotoluenu, heksagenu, oktogenu, pentrytu - czyli materiałów wybuchowych albo substancji, które wchodzą w skład materiałów wybuchowych. Badano też promieniowanie alfa, gamma, obecność węglowodorów. 

Podobne badania już 12-13 kwietnia 2010 r. przeprowadzili Rosjanie w Zakładzie Ekspertyz Kryminalistycznych Departamentu Spraw Wewnętrznych Obwodu Smoleńskiego.
Nic nie znaleziono(…)

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale